Jak podano w ocenie skutków regulacji (OSR), kwota możliwych do uzyskania za 2021 r. dochodów z tytułu podatku CIT może ulec zmniejszeniu o ok. 417 mln zł, natomiast zmniejszenie z tytułu podatku PIT ma być "nieznaczne".

Projekty zakładają odroczenie po raz kolejny stosowania przepisów dotyczących poboru podatku u źródła, zgodnie z którymi płatnicy CIT i PIT wypłacający na rzecz nierezydentów należności z tytułu niektórych usług niematerialnych (doradczych, prawnych, badania rynku, reklamowych), a także wynagrodzenia za licencje, odsetki czy dywidendy, w sytuacji kiedy wypłaty te przekraczają limit 2 mln zł rocznie, zobowiązani są najpierw uregulować podatek u źródła według stawki krajowej, a dopiero później mogą ubiegać się o zwrot ewentualnej nadpłaty (mechanizm pay and refund).

"Odroczenie do dnia 31 grudnia 2021 r. […] wynika z wyjątkowych uwarunkowań doby pandemii COVID-19, w związku z którą niezasadne jest obciążanie płatników i podatników dodatkowymi obowiązkami" - czytamy w OSR.

Reklama

Ponadto, Ministerstwo Finansów prowadzi proces legislacyjny dotyczący zmiany przepisów ustawowych dotyczących zasad poboru podatku u źródła w zakresie zapowiadanej przez Ministerstwo Finansów nowelizacji, konsultowanej z przedstawicielami sektora przedsiębiorców, podano także.

Wskazano, że w wyniku wprowadzonego przedłużenia wyłączenia stosowania art. 26 ust. 2e ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych szacuje się, że kwota możliwych do uzyskania za 2021 r. dochodów z tytułu tego podatku może ulec zmniejszeniu o ok. 417 mln zł (w II półroczu 2021 r.).

Ewentualny ujemny wpływ na dochody ma dotyczyć głównie dochodów budżetu państwa. Przyjęto, że projektowane przepisy nie powinny mieć wpływu na dochody JST z uwagi na fakt, iż efekt uszczelnienia dotyczy opodatkowania nierezydentów.

"Kwota możliwych do uzyskania za 2021 r. dochodów budżetu państwa z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych może ulec zmniejszeniu, będzie ono jednak nieznaczne, ponieważ projektowane rozwiązania dotyczą transakcji na kwotę powyżej 2 mln zł" - czytamy także.