Śmierć małżonka nie oznacza, że wdowiec lub wdowa ma odczekać kolejne pięć lat ze sprzedażą mieszkania, aby nie zapłacić podatku dochodowego – orzekł WSA w Gdańsku.
Reklama
Sąd podkreślił, że małżonek, który nabył nieruchomość we wspólności majątkowej, nabywa ją w całości tylko raz.

Reklama
Sprawa dotyczyła mężczyzny, który wspólnie z żoną kupił nieruchomość. Małżonków łączyła wspólność majątkowa. Po śmierci żony mężczyzna stał się jedynym właścicielem nieruchomości. Postanowił ją sprzedać. Był przekonany, że od dochodu ze sprzedaży nie zapłaci PIT, bo od nabycia nieruchomości minęło już ponad 10 lat. Wtedy to wspólnie z żoną ją kupili.
Izba skarbowa była innego zdania. Stwierdziła, że mężczyzna nabył 10 lat temu tylko połowę nieruchomości, natomiast drugą połowę odziedziczył dopiero z chwilą śmierci żony. W związku z tym od sprzedaży tej części będzie musiał zapłacić podatek, jeśli od momentu owdowienia nie upłynęło jeszcze 5 lat (zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. a–c ustawy o PIT).
Podatnik zaskarżył tę interpretacją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, a sąd ją uchylił. Orzekł, że mężczyzna nie musi płacić podatku od całości przychodów ze sprzedaży nieruchomości.
Zdaniem WSA fiskus źle zrozumiał instytucję małżeńskiej wspólności majatkowej. Jej istota – wyjaśnił sąd – polega na tym, że nie można wyodrębnić przypadającego każdemu z małżonków udziału w nieruchomości. Jest to bowiem wspólność bezudziałowa, łączna. To oznacza, że obu współwłaścicielom przysługuje pełne prawo do całego majątku, z tym że żaden nie może samodzielnie rozporządzać prawem własności, bez zgody drugiego – wyjaśnił WSA.
Sąd powołał się przy tym na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w podobnej sprawie (sygn. akt II FSK 1101/10).
ORZECZNICTWO
Wyrok WSA w Gdańsku z 5 sierpnia 2014 r., sygn. akt I SA/Gd 447/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia