Reklama
Całkiem inne stanowisko ma w tej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny. Z jego wyroków wynika, że jeśli limit pomocy de minimis zostaje w części przekroczony, to zwolnienie nadal przysługuje, z tym że do wysokości tego limitu. Do budżetu powinna więc trafić jedynie nadwyżka ponad kwotę dozwolonej pomocy w postaci zwolnienia podatkowego.
Korzystnych wyroków jest już kilka, m.in. z 2 września 2020 r. (sygn. akt II FSK 1423/18), z 7 lipca 2020 r. (sygn. akt II FSK 930/20), z 21 stycznia 2020 r. (sygn. akt II FSK 456/18). Pisaliśmy o nich w artykule „Fiskus wprowadzał w błąd rolników. Czas, by powalczyli o pieniądze” (DGP nr 174/2020).
Już wtedy wskazywaliśmy, że walka o zwrot nadpłaconego podatku może być trudna, bo fiskus nie zmienił zdania.

Reklama
Ulga dla rolników
Chodzi o art. 9 pkt 2 ustawy o PCC (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 815). Zwalnia on z podatku sprzedaż własności gruntów stanowiących gospodarstwo rolne w rozumieniu przepisów o podatku rolnym wraz z będącymi ich częścią składową drzewami i innymi roślinami. Warunkiem jest jednak to, aby w wyniku tej transakcji powstało lub zostało powiększone gospodarstwo rolne, którego powierzchnia będzie nie mniejsza niż 11 ha i nie większa niż 300 ha i które będzie prowadzone przez nabywcę przez co najmniej pięć lat od dnia nabycia.
Przepis mówi również, że zwolnienie to stanowi pomoc de minimis w rolnictwie, o której mowa w rozporządzeniu Komisji (UE) nr 1408/2013 z 18 grudnia 2013 r. Pomoc ta jest udzielana do ustalonego w tym rozporządzeniu limitu, który wcześniej wynosił 15 tys. euro, a obecnie 20 tys. euro. Kwota ta nie może zostać przekroczona w ciągu trzech lat.
Spory toczą się o to, czy jeśli podatek wyliczony przy zakupie gospodarstwa rolnego przekracza limit pomocy, to podatnik w ogóle nie może skorzystać ze zwolnienia z PCC, czy może skorzystać z niego w części – do wysokości limitu pomocy de minimis. To drugie oznaczałoby, że do budżetu powinna trafić tylko nadwyżka podatku ponad kwotę dozwolonej pomocy.
Notariusz w kłopocie
Z wnioskiem o wydanie interpretacji w tej sprawie wystąpił notariusz. Złożył go jeszcze w 2017 r. Chciał się upewnić, jak ma postąpić w sytuacji, gdy rolnik w ramach jednego aktu notarialnego dokupuje kilka działek. We wniosku o interpretację podkreślił, że zarówno zbywca, jak i nabywca złożyli mu oświadczenie, z którego wynika, że każda z działek jest odrębną nieruchomością. Dla każdej z nich też określili osobną cenę.
Notariusz uważał, że zakup każdej z działek powinien być oceniany indywidualnie, a podatek powinien być pobrany tylko wtedy, gdy kwota zwolnienia z PCC dla pojedynczej transakcji nie mieści się w limicie. W takiej sytuacji – zdaniem rejenta – daninę należy zapłacić w całości, a nie tylko od nadwyżki ponad dopuszczalną pomoc de minimis.
Notariusz był więc podobnego zdania co fiskus w innych wydanych już wcześniej interpretacjach.
Tym razem jednak dyrektor KIS odmówił wydania interpretacji. Stwierdził, że nie jest jego rolą oceniać, czy doszło do zawarcia jednej umowy czy kilku odrębnych.
Do wydania interpretacji zmusiły go jednak sądy administracyjne. Zarówno WSA w Bydgoszczy, jak i NSA (wyrok z 3 listopada 2020 r., sygn. akt II FSK 1555/18) uznały, że organ powinien ocenić, czy nabycie działek ma być traktowane odrębnie i w jakiej części nabywca może korzystać ze zwolnienia z PCC.
Po wyroku NSA organ wydał więc interpretację. Potwierdził w niej stanowisko notariusza. Wyjaśnił, że skoro sprzedający i kupujący istotnie zawarli kilka umów sprzedaży, które zostały potwierdzone jednym aktem notarialnym, to notariusz jako płatnik podatku powinien każdą z tych transakcji potraktować odrębnie i dla każdej umowy sprzedaży obliczyć osobno PCC.
Jeżeli wyliczona odrębnie kwota podatku od konkretnej transakcji przekracza niewykorzystany przez podatnika limit pomocy de minimis, to zwolnienie nie przysługuje – stwierdził dyrektor KIS.
Interpretacja indywidualna dyrektora KIS z 11 marca 2021 r., sygn. 0111-KDIB4.4014.221.2017.12.BB