Młodzi przedsiębiorcy, którzy do prowadzenia firmy niekoniecznie potrzebują biurka, faksu, sekretarki czy ekspresu do kawy, a tylko komputer i internet, nie mogą być uznawani przez fiskusa za przestępców - mówi Marta Żminkowska, prezes spółki Project prowadzącej mBiura.
Zarządza pani największą w Polsce siecią biur wirtualnych. Ostatnio wielu przedsiębiorców, którzy chcą podać przy rejestracji firmy taki adres, napotyka na przeszkody. Urzędy skarbowe nie chcą im nadać NIP ani zarejestrować ich jako podatników VAT. Dlaczego jest z tym problem i jak w praktyce działa wirtualne biuro?
Naszą główną usługą jest użyczenie adresu do rejestracji osobom prowadzącym działalność gospodarczą, spółkom prawa handlowego, fundacjom, stowarzyszeniom etc. Będzie stanowił ich siedzibę. Podają go w Krajowym Rejestrze Sądowym, Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, urzędzie skarbowym czy statystycznym. Wszystkie listy, które przychodzą do konkretnej firmy, są odbierane przez nasze asystentki, skanowane i rejestrowane w internetowym panelu klienta. Dzięki temu nasi klienci mają od razu wgląd do swojej korespondencji. Dodatkowo mogą skorzystać z obsługi telefonicznej – otrzymują wtedy dedykowany im stacjonarny numer telefonu, który obsługuje nasza asystentka. Korzystają też z naszych zasobów biurowych, np. sal konferencyjnych czy gabinetów.