Zgodnie ze zmodyfikowanym wnioskiem derogacyjnym, jaki w najbliższych dniach zostanie przesłany do KE, Polska proponuje wprowadzenie ograniczenia w prawie do odliczenia VAT do wysokości 50 proc. podatku naliczonego przy zakupie samochodów, paliwa, a także wydatków związanych z eksploatacją (naprawy, serwis etc.).

Nowe propozycje są korzystniejsze dla nabywców droższych samochodów (likwidacja pułapu odliczenia w wysokości 6 tys. zł), mimo obniżenia progu z 60 proc. do 50 proc. Korzystna (w porównaniu z obecnymi regulacjami) dla podatników jest też możliwość odliczenia 50 proc. VAT związanego z nabyciem paliwa (dotąd jej nie było). Z kolei niekorzystną nowością jest wprowadzenie ograniczenia w prawie do odliczenia związanego z kosztami eksploatacyjnymi.

Zmiany te w zamierzeniach rządu miałyby wejść w życie od 1 stycznia 2014 r. Biorąc jednak pod uwagę stan zaawansowania procedury derogacyjnej, możliwe, że do końca roku nie uda się wprowadzić ich do ustawy. Ponieważ 31 grudnia 2013 r. kończy się poprzednia derogacja, na podstawie której funkcjonują obecnie obowiązujące ograniczenia w prawie do odliczenia, w przypadku nieuzyskania do końca roku decyzji Rady UE czy niewprowadzenia stosownej nowelizacji do ustawy o VAT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm.) w życie wejdzie jej art. 86a. Przywraca on stan prawny, jaki miał miejsce wskutek wyroku TSUE w sprawie C-414/07 Magoora. W takim przypadku wróciłoby pełne prawo do odliczenia VAT. Jeśli więc derogacja nie zostanie wprowadzona na czas, podatnicy będą uprawnieni do pełnego odliczenia VAT przy nabyciu samochodów spełniających kryteria „kratki” czy tzw. wzoru Lisaka. Komplikacją praktyczną jest zmiana przepisów dotyczących homologacji, w myśl której większość pojazdów spełniających kryteria „kratki” byłaby uznana obecnie za samochody osobowe, ale nie powinno to stanowić przeszkody do pełnego odliczenia VAT.