Podatnik nie może się domagać, aby organy podatkowe, które go skontrolowały i umorzyły postępowanie dotyczącego nieujawnionych źródeł przychodów, określiły, jakie przychody i wydatki miał w danym roku i w latach następnych.
Postępowanie dotyczyło nieujawnionych źródeł przychodów. Organy podatkowe wymierzyły podatnikowi 75-proc. daninę od dochodów z nieujawnionych źródeł. Obliczono ją na 200 tys. zł w 2001 roku. Decyzja została uchylona w wyniku orzeczenia sądu – najpierw wojewódzkiego, a potem NSA. Sądy uznały, że w sposób nieprawidłowy przeprowadzono postępowanie dowodowe. Organy umorzyły więc postępowanie i podatnik daniny płacić nie musiał. Jednak ponownie zaskarżył decyzję do sądu. Uważał, że fiskus powinien wydać taką decyzję, która określałaby wprost, że miał w danym roku, a także w kolejnych latach, nadwyżkę przychodów nad wydatkami. To stanowiłoby dla niego także zabezpieczenie na przyszłość – na wypadek kolejnych postępowań podatkowych.
Organy odmówiły. Sprawa ponownie trafiła do sądów. WSA w Gdańsku przyznał rację podatnikowi. Stwierdził, że może być on zainteresowany prawidłowym określeniem przychodów, którymi dysponował w kontrolowanym okresie. Sąd stwierdził, że w przypadku ewentualnego wszczęcia postępowania w sprawie nieujawnionych źródeł przychodów za kolejne lata podatkowe podstawę ustaleń mogą stanowić kwoty wynikające z decyzji dotyczącej 2001 roku.