Za notoryczne odpowiedzi „nie wiem” oraz „nie pamiętam” na pytania urzędnika skarbowego podatnik może być ukarany kwotą pieniężną.
Unikanie stawienia się do urzędu skarbowego czy organu kontroli skarbowej na wezwanie w charakterze świadka nie pozostaje bezkarne. Przekonał się o tym podatnik w jednej ze spraw rozstrzyganych przez NSA. Był dwukrotnie wzywany jako świadek, ale nie przychodził do urzędu. Wystosował pismo do organu podatkowego, w którym uznał, że jest jednocześnie świadkiem i stroną w prowadzonych wobec niego postępowaniach kontrolnych. Uważał, że w takiej sytuacji przepisy dają mu prawo do odmowy składania wyjaśnień i zeznań oraz udzielania odpowiedzi na pytania. Tym samym, jak stwierdził, nie będzie zeznawał w sprawie dotyczącej zakupu gazu LPG.
Za takie zachowanie dyrektor urzędu kontroli skarbowej wymierzył podatnikowi karę porządkową w wysokości 500 zł. Podatnik złożył zażalenie, a następnie skargę do sądu. Doszedł aż do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który jednak wyrokiem z 19 lipca 2012 r. (sygn. akt II FSK 131/11) uznał, że kara była prawidłowa. Świadek nie stawiał się na wezwania, które były prawidłowo doręczone, a zatem mógł być ukarany.