Nierozliczony VAT za sierpień 1995 roku – brzmi absurdalnie, ale właśnie o takie zobowiązanie podatkowe firma prowadzi spór z fiskusem. Przez 17 lat sprawa krążyła między organami skarbowymi I i II instancji oraz wojewódzkim sądem administracyjnym i NSA. A z czego organ ustalił zobowiązanie podatkowe? Z faktury, która tak naprawdę nigdy nie istniała.
Mimo korzystnego dla spółki prawomocnego wyroku WSA z kwietnia 2010 roku organy podatkowe nie wykonały polecenia sądu i nie wydały decyzji kończącej postępowanie. Od kwoty podatku zapłaconego nienależnie naliczane są odsetki.
W grudniu 2011 roku spółka złożyła ponowną skargę do WSA i zażądała wymierzenia dyrektorowi izby skarbowej grzywny za niewykonanie wyroku. Prezes spółki podkreślał, że postępowanie w sprawie trwa 16 lat przez błędy popełnionych przez organy podatkowe i niezbędne jest orzeczenie sądowe je dyscyplinujące. WSA w Gorzowie Wielkopolskim oddalił tę skargę. Uznał, że zgodnie z art. 154 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2002 r. nr 153, poz. 1270 z późn. zm.) w razie niewykonania wyroku po wyroku uchylającym decyzję organu można wymierzyć organowi grzywnę, jeśli organ pozostaje bezczynny. W tej sprawie zdaniem sądu bezczynny on nie był.