Umowy cywilne

Członkowie najbliższej rodziny zostali zwolnieni nie tylko z podatku od spadków i darowizn. Nie muszą płacić daniny również w przypadku pożyczek, np. od brata czy rodziców. W tym przypadku chodzi o podatek od czynności cywilnoprawnych. O ile jednak skutki finansowe zmian w podatku od spadków i darowizn były dla samorządów znaczące (zwłaszcza w przypadku podatku pobieranego przez notariuszy), o tyle zwolnienie z PCC pożyczek spowodowało łagodniejszy spadek dochodów.

– Większość wpływów z PCC pochodzi nie z pożyczek, ale z innych tytułów, w tym głównie z umów sprzedaży nieruchomości oraz umów spółek i ich zmiany – mówi Piotr Liss.

Zdaniem Kamila Lewandowskiego, doradcy podatkowego w FL Tax, zrozumiały jest znaczny wzrost wpływów PCC, który nastąpił po 2004 roku – tj. od momentu wejścia Polski do UE, czemu towarzyszył dynamiczny wzrost gospodarczy.

– Z kolei spadek wpływów w 2009 roku to efekt m.in. osłabienia koniunktury w wyniku globalnego kryzysu finansowego – mówi Kamil Lewandowski.

Najwyższe wypływy z PCC odnotowano w 2007 roku. Dr Krzysztof Biernacki, doradca podatkowy z Kancelarii Initium, tłumaczy, że od początku 2007 roku wprowadzony został obowiązek zapłaty podatku od pożyczek udzielanych spółce kapitałowej przez jej wspólników (stanowiły one zmianę umowy spółki).

– Z kolei ponowne zwolnienie takich pożyczek od 2009 roku zmniejszyło wpływy podatkowe – wyjaśnia Krzysztof Biernacki.

Spadek dochodów

Negatywne skutki zmian prawnych w ustawach o podatku od spadków i darowizn oraz o PCC dla samorządów potwierdzają eksperci oraz same jednostki.

Karol Kieliszek z kancelarii prezydenta Lublina przyznaje, że od 2009 roku miasto zauważa tendencję malejących wpływów w związku z wprowadzeniem od 2007 roku zwolnienia od podatku nabycia w drodze spadku lub darowizny rzeczy lub praw majątkowych od najbliżej rodziny (I grupa podatkowa) oraz systematycznym zmniejszaniem się liczby spraw pozostałych do rozpatrzenia według zasad sprzed nowelizacji. Podobnie jest w Łodzi i innych miastach.

Jak wyjaśnia Magdalena Jadziewicz-Kasak z Urzędu m.st. Warszawy, stolica w ostatnich latach odnotowała spadek dochodów z PCC. W 2011 roku kształtowały się one poniżej poziomu z 2006 roku. Wyniosły w 2006 roku 441 mln zł, rok później – 770 mln zł, a w 2011 roku zaledwie 386 mln zł. W tym roku miasto spodziewa się wpływów z PCC na poziomie 410 mln zł.

– Podobną tendencję można zauważyć w dochodach z podatku od spadków i darowizn – przyznaje nasza rozmówczyni.

W zeszłym roku wpływy Warszawy z tego podatku były również niższe niż w 2006 roku. Od 2008 roku każdy kolejny rok przynosił coraz niższe dochody z tego tytułu. Jak wynika z danych, w 2006 roku z podatku do spadków i darowizn dochody wyniosły 54 mln zł, w zeszłym roku 52 mln zł, a na ten rok stolica planuje spadek wpływów do 40 mln zł.

Karol Kieliszek wyjaśnia, że zmniejszenie dochodów z PCC od 2009 roku niewątpliwie spowodowane było spowolnieniem gospodarczym, spadkiem wartości zbywanych nieruchomości, zmniejszeniem dostępności kredytów hipotecznych, co miało odzwierciedlenie w liczby zawieranych transakcji. Potwierdza też, że znaczenie miało wyłączenie od 2009 roku z opodatkowania PCC umów spółek i ich zmian związanych z łączeniem lub przekształceniem.

Dr Bogumił Pahl z Katedry Prawa Finansowego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie zwraca z kolei uwagę, że dochody z PCC nie mają charakteru powtarzalnego (cyklicznego), jak np. dochody z podatku od nieruchomości. Wpływy z tego podatku – tłumaczy ekspert – zależą od dokonywanych czynności cywilnoprawnych, np. umów sprzedaży.

Wyjaśnijmy również, że w 2011 roku najwięcej do samorządowej kasy wpłynęło środków z: PIT (29,4 mld zł), pozostałych dochodów (19,4 mld zł), podatku od nieruchomości (16,3 mld zł), CIT (6,9 mld zł), dochodów z majątku (6,5 mld zł), a następnie PCC (1,77 mld zł).