Podatnik znalazł porzucony przez złodziei samochód należący do jego sąsiada. Znajomy chce mu w związku z tym wypłacić 10 proc. znaleźnego.

– Czy znaleźne będzie objęte PIT – pyta pan Janusz z Poznania.

Znalazca może żądać znaleźnego w wysokości jednej dziesiątej wartości rzeczy, jeżeli zgłosił swe roszczenie najpóźniej w chwili wydania rzeczy osobie uprawnionej do odbioru. W konsekwencji, jak wskazuje Kamil Łukasik, ekspert w Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna, z faktem znalezienia cennej rzeczy dla znalazcy wiążą się zwykle pozytywne konsekwencje.

Odebranie znaleźnego, o którym stanowi kodeks cywilny, jest jednak zdarzeniem, z którym może wiązać się również obowiązek uiszczenia podatku.

– Prawidłowe wydaje się zatem zakwalifikowanie tej korzyści jako przychodu na gruncie podatku dochodowego od osób fizycznych – ocenia Kamil Łukasik.

Ustawa, grupując poszczególne źródła przychodów, nie wskazuje imiennie znaleźnego jako przychodu zaklasyfikowanego do któregoś z wymienionych w niej źródeł przychodów. W związku z tym w opinii eksperta znaleźne należałoby zaliczyć do przychodów z innych źródeł. Wskazuje na to przepis art. 20 ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 51, poz. 307) kształtujący otwarty katalog świadczeń stanowiących przychód podatnika z tzw. innych źródeł. Podatek z tytułu otrzymania znaleźnego rozliczany jest według skali podatkowej.

Podstawą do obliczenia podatku będzie wartość znaleźnego, a o fakcie jego otrzymania informujemy właściwy urząd skarbowy w rocznym zeznaniu podatkowym – wyjaśnia Kamil Łukasik.

Ekspert zwraca uwagę, że w określonych przypadkach wartość może wynikać z informacji o przychodach z innych źródeł (PIT-8C), gdy wypłacający znaleźne jest podmiotem zobowiązanym do wystawienia takiej informacji na podstawie art. 42a ustawy do ustawy o PIT.

Zadeklarowany przychód może być oczywiście pomniejszony o zaistniałe koszty uzyskania przychodu.