Fiskus nie lubi pozamałżeńskiej miłości

autor: Marek Kutarba13.02.2010, 03:00

Osoby żyjące w nieformalnych związkach nie mogą liczyć na preferencje podatkowe. Nie mogą bowiem rozliczyć się wspólnie z partnerem bądź jako rodzic samotnie wychowujący dziecko.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Własne
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (11)

  • kloc(2010-02-15 08:28) Zgłoś naruszenie 00

    olac fiskus
    ci na gorze nie potrafia stworzyc dobrego prawa a ci nizej go egzekwowac
    biedny ten kraj

    Odpowiedz
  • tosz(2010-02-14 00:22) Zgłoś naruszenie 00

    orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/EBC4D164AC

    Zostaje *nam* olać fiskus i nadal rozliczać się z ulgą...

    Gazeta Prawna jakością i rzetelnością swoich artykułów schodzi na psy :-/

    Odpowiedz
  • realista(2010-02-15 09:20) Zgłoś naruszenie 00

    to nie jest prawda... małżeństwo nie mogło skorzystać z podwójnej ulgi na zakup mieszkania, nie mogli korzystać z podwójnej stawki 4000 euro np.przy wynajmie mieszkania, etc. System podatkowy zawsze promował tzw singli

    Odpowiedz
  • Zofia N(2010-02-15 09:25) Zgłoś naruszenie 00

    w tym chorym kraju ,nie ma jasnych przepisów,a nawet jak są - co się zdaje być prawdą ,ponieważ w każdym urzędzie znajdzie się znawca ,który stawia się ponad i interpretuje po swojemu- można powiedzieć ,,Każdy wuj -na swoj strój' To pytam po co w tym kraju są instytucje ustanawiające prawo,przepisy powinny być zrozumiałe dla wszystkich jednakowo,beż możliwości dodawania swojego ALE, - mamy urzędnikow którzy umieją czytać -ale ze zrozumieniem tego co czytają już nie koniecznie .

    Odpowiedz
  • olek 35(2010-02-15 09:35) Zgłoś naruszenie 00

    Dokładnie! zgadzam się w 100 %. Całkowicie i dokońca nalezy olac fiskusa. Logika to oni się kierować nie umią. Co z tego, że mieszkam z konkubinacie, co z tego że moja konkubina ma córkę? Tak czy inaczej, dalej jest samotna matką - ja mogę jej dać dobrą radę, mogę jej pomóc w tej czy innej decyzji, ale opiekunem PRAWNYM dalej pozostaje matka (knkubina), a nie ja. Ponadto, jak wynika z przytoczonej definicji: "W przypadku, gdy partnerzy pozostający w takim związku mają dzieci, nie są przez przepisy podatkowe traktowani jak małżeństwo, ale nie są też samotnymi rodzicami. Nie są, bo jak twierdzi fiskus, o samotnym rodzicu może być mowa tylko wtedy, gdy sam bez pomocy drugiego małżonka" - kto to jest małżonek? Mąż swojej żony, a więc osoba będąca PRAWNIE (potwierdzone przez np. USC) towarzyszem życia. Niech sobie fiskus ******** swoje, a ja i tak zrobię swoje!

    Odpowiedz
  • G.B.(2010-02-15 10:05) Zgłoś naruszenie 00

    Zgadzam się z realistą. Straciłem ulgę odsetkową, gdy ożeniłem się. Moja zona w przeszłości korzystała z odliczeń na kasę mieszkaniową. Wspólne rozliczanie to przy tym pikuś. Lepiej było się nie żenić.

    PS. Zgodnie z art.71Konstytucji RP, państwo ma troszczyć się o RODZINĘ. Zatem uprzywilejowanie małżeństw jest jak najbardziej OK.

    Odpowiedz
  • stary kawaler(2010-02-15 13:42) Zgłoś naruszenie 00

    Wogóle nie powinno być ulg dla małżeństw. Jak się chce miłości, to trzeba za to płacić. Dlaczego ja ze swoich podatków muszę finansować bogatszych od siebie, tylko dlatego, że im sie zachciało żeniaczki?... W takim razie może trzeba wprowadzić jakieś ulgi dla kawalerów?... Kawaler musi sam płacić czynsz, c.o. abonamenty, wszelkie opłaty, jak chce zjeść obiad to musi iść do restauracji, bo żona mu nie ugotuje, no i... przydałaby się jakaś rekompensata za brak seksu. Ja chce ulgę "kawalerską" i niech żonaci składają sie na mnie!

    Odpowiedz
  • fiskus(2010-02-15 21:55) Zgłoś naruszenie 00

    Na wiosnę przyjedzie do Polski książe Karol z Camillą (tak podaje biuro księcia) to powie jak ten problem rozwiązać, on też był narażony na podatki za czas długiego romasu.

    Odpowiedz
  • przykładny maz i ojciec ;-)(2010-02-15 22:47) Zgłoś naruszenie 00

    Albo się jest małżeństwem, albo się nie jest. Skorzystać z ulgi przysługującej związkom formalnym chciałoby się skorzystać, ale taki związek zawrzeć - nie. Przykro mi - każda wolność ma swoja cenę. Wystarczy zarejestrować się w USC - to naprawdę nie boli. Poza tym jak fiskus ma ocenić datę "zawarcia konkubinatu"? Mogę się poznać z kobietą miesiąc temu a fiskusowi ściemniać, że mieszkamy ze sobą od 2 lat (upsss... zapomniałem się zameldować). Mało tego mogę np. w poniedziałki, środy, piątki i co drugą niedzielę być konkubentem Asi, a w pozostałe dni Kasi - w takim razie powinienem mieć prawo do dwóch ulg. Na szczęście nie ma tak - małżeństwo ma konkretną datę zawarcia i wiadomo co od kiedy przysługuje. A na Pana Starego Kawalera zrzuty robić nie będę, bo pieniądze są mi potrzebne na pampersy dla mojego dzieciaka. Ulga dla małżeństw jest zasadna choćby z tego powodu, że muszą wytrzymywać ze sobą nawzajem i nie mogą odwrócić się na pięcie i odejść jak konkubenci, gdy im się "odwidzi", bo łączą ich choćby sprawy urzędowe.

    Odpowiedz
  • Adam Karwowski(2010-02-16 17:03) Zgłoś naruszenie 00

    a po cholerę informować pazernego fiskusa o takim zwiazku ? Jeszcze US nie zaglada do łóżka osób zyjacych w konkubinacie . Moja partnerka ,korzysta z pełnych praw jako samotna matka i tak nalezy postepowac z idiotami !!!

    Odpowiedz
  • Katrin(2011-12-08 11:08) Zgłoś naruszenie 00

    Ad 7) Nikt Ci nie broni się żenić. Znajdź taką drugą cwaniaczkę jak Ty i będziecie rozliczać się razem.
    Ad 9) Zgadzam się. Ukrzyczą się ci ludzie na małżeństwa, o prawa, a przecież wystarczy opłata skarbowa 80 zł i 15 min i z głowy. Nikt nie broni im się rozwieść, jak się znudzi...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane