Prezydent ma jeszcze cztery dni na podpisanie ustawy wprowadzającej od 1 stycznia 2010 r. nowe zasady opodatkowania przychodów z najmu ryczałtem ewidencjonowanym. Zmiany są korzystne dla podatników, dlatego mogą wejść w życie z datą wsteczną od początku roku. Zamiast dwóch stawek 8,5-proc. oraz 20-proc. zastosowanie będzie miała tylko jedna, niższa stawka ryczałtu.

Wynajmujący, którzy dotychczas rozliczali się z fiskusem w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych, zastosują nowe zasady opodatkowania niezależnie od tego, kiedy umowa najmu została podpisana. Natomiast osoby, które do tej pory opłacały podatek według skali podatkowej i od tego roku chcą po raz pierwszy skorzystać ze zryczałtowanej formy rozliczeń, do 20 stycznia muszą złożyć pisemne oświadczenie w urzędzie skarbowym.

Jednolita stawka

Nowe zasady opodatkowania najmu ryczałtem ewidencjonowanym wprowadza ustawa z 17 grudnia 2009 r. o zmianie ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Anna Szyszka, doradca podatkowy w Mazars, wskazuje, że nowelizacja zniosła limit przychodów w wysokości 4 tys. euro, powyżej którego stosowana była 20-proc. stawka w zakresie opodatkowania przychodów, o których mowa w art. 6 ust. 1a ustawy z 20 listopada 1998 r. o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (Dz.U. nr 144, poz. 930 z późn. zm.).

Jak wyjaśnia Bartłomiej Atys, radca prawny z Kancelarii Prawnej Atys i Wspólnicy, na podstawie tego przepisu opodatkowaniu ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych podlegają otrzymane lub postawione do dyspozycji podatnika w roku kalendarzowym pieniądze i wartości pieniężne oraz wartość otrzymanych świadczeń w naturze i innych nieodpłatnych świadczeń z tytułu umowy najmu, podnajmu, dzierżawy, poddzierżawy lub innych umów o podobnym charakterze.

– Na skutek wprowadzonej zmiany przychody z tytułu najmu i podobnych źródeł są opodatkowane według 8,5-proc. stawki ryczałtu niezależnie od ich wielkości – mówi Bartłomiej Atys.