Większa konkurencja

Obecna sytuacja ekonomiczna wymaga od doradców zwiększonego wysiłku włożonego w pozyskanie klienta, co potwierdza Iwona Smith. Jak mówi, wynika to z faktu, że firmy koncentrują się na wielu rozmaitych aspektach biznesowych swoich przedsiębiorstw, niekoniecznie związanych z podatkami. Zadaniem doradcy w takiej sytuacji jest przekonanie klienta, że dany projekt podatkowy rzeczywiście może mieć dla firmy strategiczne znaczenie.

Ceny bez zmian

Nasi rozmówcy przyznają, że ceny usług doradczych nie zmieniły się. Jak mówi Jacek Pawlik, doradcy są jednak gotowi wykonywać więcej usług za tę samą cenę. Potwierdza to także Iwona Smith.

– Mimo że nie mamy do czynienia z presją na obniżanie ceny za usługi, to jednak klienci oczekują, że w ramach niezmienionego wynagrodzenia doradca będzie skłonny zapewnić jeszcze szerszy zakres bardziej innowacyjnych usług – stwierdza nasza rozmówczyni.

Dodaje, że czas spowolnienia gospodarczego odbił się na rozliczeniach pomiędzy doradcami a klientami. Dużo częściej niż w poprzednich latach mamy do czynienia z modelem współpracy uwzględniającym w wynagrodzeniu doradcy tzw. premię za sukces, czyli część honorarium będącą pochodną kwoty np. nadpłaconego podatku, który uda się w imieniu klienta odzyskać. W ten sposób firmy w większym stopniu dzielą się z doradcami ryzykiem podatkowym lub – w przypadku wygranej – korzyścią uzyskaną w toku postępowania.

Ważne

Świadomość zagrożeń, jakie niesie błędne rozliczenie podatków z organami podatkowymi, jest u klientów silniejsza niż zagrożeń związanych z kryzysem