ANALIZA

Projekt nowelizacji ustawy o doradztwie podatkowym, którym w najbliższym czasie zajmie się rząd, przewiduje wzmocnienie ochrony tajemnicy zawodowej doradców podatkowych. Obecnie z tajemnicy może doradców zwolnić prokurator. Po zmianach będzie to mógł uczynić jedynie sąd. W rezultacie ochrona tajemnicy doradców podatkowych zrównana byłaby z ochroną, jaka przysługuje adwokatom, radcom prawnym, notariuszom, lekarzom i dziennikarzom. Przygotowanej przez resort finansów zmianie sprzeciwia się jednak Ministerstwo Sprawiedliwości.

Przeciw zmianom

Jak mówi Joanna Dębek z Ministerstwa Sprawiedliwości, propozycja rozszerzenia ochrony tajemnicy zawodowej doradców podatkowych jest nieuzasadniona. Ministerstwo Sprawiedliwości uważa, że doradcy podatkowi pozyskują od klientów podobne informacje jak przedstawiciele takich zawodów, jak makler giełdowy, doradca inwestycyjny i główny księgowy. Skoro zatem tajemnica zawodowa osób wykonujących te zawody jest chroniona na zasadach ogólnych (zwolnić może prokurator), to nie ma podstaw do rozszerzenia ochrony na doradców podatkowych (kiedy zwolnić będzie mógł sąd). Co więcej resort uważa, że zrównanie doradców z profesjonalnymi prawnikami (za jakich uważa radców prawnych i adwokatów) nie jest uzasadnione systemowo, bowiem doradcy nie są wymieniani w ustawach procesowych.

– To nieprawda. Doradcy podatkowi, podobnie jak adwokaci i radcy prawni, są profesjonalnymi pełnomocnikami w rozumieniu prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oraz mają ustawowy obowiązek świadczyć pomoc w sprawach podatkowych w zakresie tzw. prawa pomocy – odpowiada na zarzut resortu Marek Kwietko-Bębnowski, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych.

A zatem – dodaje – doradcy wykonują funkcje publiczne, co uszło uwadze resortowi sprawiedliwości. Doradcy nie zgadzają się też z pozostałymi twierdzeniami ministerstwa.