ANALIZA

Ministerstwo Finansów zapowiada ostrą kontrolę podatników biorących udział w tzw. karuzeli VAT. Sformułowanie karuzela odnosi się do sposobu, w jaki sprzedawane towary, krążąc między poszczególnymi podmiotami zaangażowanymi w przestępczy łańcuch dostaw, wracają do państw pochodzenia i do pierwszego ogniwa w łańcuchu. Podmiot ten jako wiodący inicjuje następnie kolejny obrót z udziałem tych samych firm. W dostawach nie występuje nigdy ostateczny nabywca (zamknięty krąg transakcji). Marcin Zimny, prawnik w CMS Cameron McKenna, dodaje, że jeden z podmiotów biorących udział w tej transakcji łańcuchowej, który nabył towar wewnątrzwspólnotowo, a następnie dokonał dostawy krajowej, znika.

Podatnicy figuranci

Agnieszka Szuper, starszy konsultant, doradca podatkowy w ITA Doradztwo Podatkowe, potwierdza, że podmiot (operator karuzeli), zwany figurantem lub spółką wydmuszką, po dokonaniu transakcji najczęściej znika z areny gospodarczej. W najprostszym wydaniu schemat przestępstwa karuzelowego wygląda następująco: podmiot zarejestrowany jako podatnik VAT (A) sprzedaje towary kontrahentowi z tego samego państwa członkowskiego (B). Pomimo wykazania VAT należnego na wystawionej dla tego kontrahenta fakturze nie jest on płacony. Następnie kontrahent (B) dokonuje wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów zakupionych od figuranta do podmiotu zarejestrowanego na VAT w innym państwie członkowskim (C). Dostawę taką opodatkowuje 0-proc. stawką VAT, odliczając jednocześnie VAT wykazany na fakturze wystawionej przez figuranta (A). Czasami w celu zatarcia związku między podmiotami A i B wprowadzana jest jako pośrednik jedna lub kilka firm (D).

– Przedmiotem obrotu w oszustwie karuzelowym są towary o małych gabarytach, ale o sporej wartości, np. telefony komórkowe, procesory. Firmy na terenie kraju są tak rozlokowane, aby podlegały pod organy podatkowe o innej właściwości terytorialnej – zaznacza Dorota Borkowska, doradca podatkowy w Grant Thornton Frąckowiak.