ANALIZA

Z podsumowania rozliczenia CIT za 2007 rok wynika, że wpływy z tego podatku wyniosły ponad 31 mld zł. Jest to o blisko 9 mld zł więcej niż w roku 2006. Z kolei z rozliczenia PIT za 2007 rok wynika, że największa obawa resortu finansów, czyli ulga prorodzinna, zamiast szacowanych przy jej wprowadzeniu 7 mld zł kosztowała budżet 5,4 mld zł. W konsekwencji skutki - i tak mniejsze od zakładanych - ulgi na dzieci zostały zmniejszone przez dużo wyższe wpływy z CIT.

Zdaniem ekspertów taka sytuacja jest wynikiem dobrej koniunktury gospodarczej i rozwoju firm. Ostrzegają jednak, że kłopoty z wpływami budżetowymi mogą pojawić się od 2009 roku, gdy zaczną obowiązywać dwie stawki PIT - 18 i 32 proc.

Efekty koniunktury

Głównym czynnikiem, który spowodował wzrost o prawie 9 mld zł dochodów z CIT, jest coraz większy wzrost gospodarczy. Według Grzegorza Grochowiny, specjalisty w KPMG, taki wynik możemy zawdzięczać również coraz szerszym ułatwieniom proponowanym w zakresie podatków.

- W 2007 roku pojawiło się dużo zmian w przepisach, które przede wszystkim mają dostosować naszą legislację do norm UE, a co za tym idzie, krajowe przepisy mają stać się bardziej przyjazne podatnikom, którzy prowadzą lub zamierzają prowadzić firmy - wyjaśnia Grzegorz Grochowina.

Dodaje, że analizując wpływy z CIT, można dojść do wniosku, że wprowadzenie ulgi prorodzinnej nie było tak ogromnym ciosem dla budżetu, jak mogłoby się to wydawać.

Dobre przepisy dla firm

Poza dobrą koniunkturą, firmom sprzyjają również przepisy. Joanna Kanicka, partner w ITA Doradztwo Podatkowe twierdzi, że wprowadzenie 19-proc. stawki w zakresie podatku dochodowego było słuszne. Jak wskazują statystyki obniżenie stawki powoduje, że działania w tzw. szarej strefie przestają się opłacać. Przedsiębiorcy, którzy do tej pory nie ujawniali dochodów, zdają sobie sprawę, że zdecydowanie bezpieczniej jest prowadzić działalność na podstawie klarownych zasad, które ostatecznie nie są gorsze dla ich kieszeni, nawet jeśli muszą podatki zapłacić. Wymusza to również rosnąca konkurencja.

- Firmy i obywatele coraz rzadziej są zainteresowani współpracą z przedsiębiorstwami niewiadomego pochodzenia o niezdefiniowanej formie działania - argumentuje Joanna Kanicka.

Jej zdaniem, wzrost pobranego CIT kosztem PIT wynika też z coraz popularniejszego tworzenia spółek kapitałowych.

Kosztowna ulga na dzieci

Niezła kondycja polskiej gospodarki powoduje, że dynamika wzrostu dochodów firm jest nadal wysoka. Katarzyna Bieńkowska, doradca podatkowy w Dewey & LeBoeuf, zwraca uwagę, że firmy zarabiają i reinwestują, rozwijając swoje przedsiębiorstwa, a tym samym kreując nowe możliwości pomnażania zysków. Wyższe zyski to wyższa podstawa opodatkowania, a w konsekwencji również wyższe wpływy z tytułu CIT.

- Dobra kondycja gospodarki przekłada się na poziom płaconych podatków - dodaje Katarzyna Bieńkowska.

Stwierdza, że 5,4 mld zł w zakresie ulgi prorodzinnej nie jest kwotą bagatelną. To znaczące obciążenie budżetowe. Ulga na dzieci odliczana jest od podatku, a jej wysokość zależy od liczby wychowywanych dzieci. Żeby z niej w pełni skorzystać, musi być dostatecznie wysoki podatek - a tego często brakuje, a w konsekwencji ulga nie jest w pełni wykorzystywana.

- Stąd prawdopodobnie jej niższy niż zakładany koszt dla budżetu - podkreśla nasza rozmówczyni z Dewey & LeBoeuf.

Kłopoty dopiero będą

Bilans budżetu, jeśli chodzi o wpływy z CIT i PIT, powinien być lepszy od zakładanego przez resort finansów. Eksperci ostrzegają jednak, że kłopoty mogą pojawić się od 2009 roku.

Grzegorz Grochowina stwierdza, że w związku z wejściem w życie od 2009 roku nowych stawek PIT - 18 i 32 proc., nie zapowiada się, aby przyszłoroczny wynik budżetu wyglądał równie dobrze jak obecny.

Również Katarzyna Bieńkowska uważa, że sektor finansów publicznych zdecydowanie bardziej odczuje wprowadzenie od 2009 roku dwóch stawek PIT. W tej sytuacji utrzymanie ulgi prorodzinnej w obecnej formie staje pod znakiem zapytania (prace nad zmianami ustawy o PIT już trwają).

Innego zdania jest Joanna Kanicka. Według niej to, że Skarb Państwa jest zobowiązany oddać 5,4 mld zł podatnikom z tytułu ulgi rodzinnej, nie przeraża, po pierwsze, dlatego, że założenia były większe o ponad 2 mld zł. Po drugie, wiadomo, że ulga rodzinna przejdzie pewien retusz, co tym samym ograniczy dostęp do niej. W skali budżetu państwa na pewno nie stanowi to poważnego obciążenia.

- Obniżenie stawek PIT na pewno tego budżetu również nie osłabi - podsumowuje Joanna Kanicka.

9 mld zł wzrosły wpływy z CIT z rozliczenia za 2007 rok w porównaniu z rokiem 2006

5,4 mld zł odliczyli podatnicy w ramach ulgi prorodzinnej w rozliczeniu 2007 roku