Polscy podatnicy popierają progresję PIT wraz z ulgami podatkowymi. Prawie 90 proc. osób twierdzi, że system podatkowy jest skomplikowany i niesprawiedliwy. Podatnicy są niezadowoleni z wykorzystywania środków z podatków przez państwo.
SONDAŻ
Polacy preferują progresywny system podatku dochodowego od osób fizycznych. Twierdzą, że osoby zarabiające najwięcej powinny oddawać fiskusowi najwyższe podatki. W konsekwencji spada liczba zwolenników podatku liniowego, zwłaszcza wśród osób starszych. Takie wnioski płyną z trzeciego ogólnopolskiego badania Portret polskiego podatnika Gazety Prawnej, PBS DGA i firmy Ernst & Young.
Niezmiennie od trzech lat największy procent przeciwników podatku liniowego można znaleźć wśród osób powyżej 59 roku życia, zwolenników zaś - wśród osób z wykształceniem wyższym i mieszkańców dużych miast.
Na razie jednak podatnicy mogą spać spokojnie. Podatek liniowy nie zostanie szybko wprowadzony. W wywiadzie dla GP minister finansów Jacek Rostowski twierdził co prawda, że sam chętnie liniowy PIT wprowadziłby jak najszybciej. Jednak biorąc pod uwagę realia, o jego wprowadzeniu można myśleć dopiero od 2010 roku. Pojawia się tu pytanie, jak liniowy PIT będzie wyglądał?
Tego, niestety, Ministerstwo Finansów jeszcze nie wie. Trwają prace nad formą podatku liniowego, a dokładnie nad tym, czy będzie to jedna stawka podatkowa i na tym koniec, czy raczej jedna stawka z jakimiś ulgami podatkowymi. Najczęściej mówi się o tzw. prorodzinnym podatku liniowym, czyli takim, który zachowałby ulgi prorodzinne. Gdyby został przyjęty drugi wariant, trudno będzie mówić o podatku liniowym. Trzeba jednak podkreślić, że ulgi podatkowe są popierane przez ponad 90 proc. podatników. W 2007 roku z odliczeń dokonało 31 proc. osób. W 2008 roku było to już 48 proc. Wzrost osób korzystających z ulg może być związany z wprowadzeniem od 1 stycznia 2007 r. ulgi z tytułu wychowywania dzieci. Z danych urzędów skarbowych zebranych przez Gazetę Prawną wynika, że ulga prorodzinna to najpopularniejsza forma odliczeń, wykorzystywana przez podatników w rozliczeniu za 2007 rok. Co więcej, większość osób chciałaby rozszerzenia zwolnień podatkowych, co oznacza, że typowy podatek liniowy z jedną stawką bez żadnych ulg będzie trudny do wprowadzenia. Taka tendencja wśród podatników nie dziwi. Korzystanie z ulg podatkowych przyczynia się również do zmniejszenia zobowiązań podatkowych. A każdy przecież chce oddawać do kasy państwa jak najmniej.

PIT dla najbogatszych

W zeszłorocznej edycji badania większość respondentów pytanych o wysokość podatku efektywnego, który powinny płacić osoby zarabiające miesięcznie odpowiednio 2 tys. zł, 5 tys. zł i 10 tys. zł brutto, była zdania, że we wszystkich przypadkach osoby te powinny przekazywać na rzecz państwa mniej niż do tej pory. Odsetek wyrażających poparcie dla obniżenia obciążeń podatkowych spadał jednak w miarę wzrostu rozpatrywanego poziomu dochodów. Obecnie różnica między procentem respondentów skłonnych zmniejszyć podatki najwięcej i najmniej zarabiającym jeszcze się zwiększyła (do 22 proc.). Wzrósł także odsetek badanych, zdaniem których ludzie zarabiający 10 tys. zł miesięcznie oddawać powinni więcej niż obecnie (z 20 proc. do 26 proc.).

Ocena systemu

Od trzech lat wśród osób biorących udział w sondażu przeważa jedna opinia: system podatkowy jest skomplikowany i niesprawiedliwy. Takie postrzeganie polskich podatków wynika m.in. z wysokości obciążeń podatkowych. Jak już podałam, podatnicy opowiadają się za wyższym opodatkowaniem osób zarabiających najwięcej. To z kolei przekłada się na sprawiedliwość systemu.
W Polsce powszechne jest przekonanie, że sprawiedliwy to taki system, w którym funkcjonuje zasada: zarabiasz więcej, oddaj więcej fiskusowi. Można nawet posunąć się do twierdzenia, że niewiele osób byłoby skłonnych zgodzić się na podatek liniowy i uproszczenie systemu podatkowego właśnie ze względu na takie rozumienie tego, co w podatkach jest sprawiedliwe.
Trzeba jednak podkreślić, że jest też całkiem spory odsetek osób, które system podatkowy postrzegają, jako prosty, a nawet bardzo prosty. Stanowią oni 20 proc. badanych. Zapewne spora grupa osób w tej grupie to prawnicy, doradcy podatkowi lub osoby na co dzień zajmujące się prawem podatkowym.
Wracając do sprawiedliwości podatków, również trzeba zauważyć, że i tu można znaleźć osoby, które postrzegają nasz system jako raczej sprawiedliwy lub zdecydowanie sprawiedliwy. Takich osób jest 17 proc. Co jednak najciekawsze, to to, że aż 11 proc. badanych nie ma w tym zakresie zdania.

Wydawanie pieniędzy

Na koniec zestawienie obrazujące podatki a finansowanie z budżetu państwa. Niestety, w tym zakresie wyniki nie są dobre. Ponad 70 proc. osób jest niezadowolonych ze sposobu wydawania przez państwo środków pochodzących z podatków. Tylko 18 proc. jest zadowolonych.
Ciekawe zestawienie dotyczy rozwiązań, które podatnicy uważają za korzystne dla siebie. Większość ankietowanych, bo aż 34 proc. osób, nie chce żadnych zmian w podatkach.
To może być skutkiem ciągłych zmian przepisów podatkowych i normalnego zmęczenia podatników ciągłym ich śledzeniem. 32 proc. popiera obniżanie stawek podatkowych i wprowadzenie częściowej odpłatności usług.
Co ważne, aż 15 proc. podatników chciałoby podwyższenia stawek podatkowych i jednoczesnej poprawy jakości usług. Aż 19 proc. osób nie ma w tej kwestii zdania.
Ważne!
Mimo że większość Polaków uważa system podatkowy za zbyt skomplikowany i niesprawiedliwy, poprawia się wizerunek urzędów skarbowych. Coraz mniej osób obawia się kontaktów z przedstawicielami fiskusa. Podatnicy lepiej znają swoje prawa i obowiązki, a także procedurę podatkową
O SONDAŻU
Badanie zostało zrealizowane przez PBS DGA, 9-11 maja 2008 r. na ogólnopolskiej reprezentatywnej 1077-osobowej próbie Polaków, którzy ukończyli 15. rok życia. Badanie przeprowadzone zostało w technice CAPI (Computer Assisted Personal Interview), czyli bezpośredniego wywiadu kwestionariuszowego wspomaganego komputerowo, w ramach badania Omnibus realizowanego co dwa tygodnie przez PBS DGA. Przy zrealizowanej liczbie wywiadów błąd oszacowania wynosi +/-3 proc., co oznacza, że wyniki uzyskane w wylosowanej próbie respondentów nie różnią się o więcej niż 3 proc. od danych dla całej badanej populacji. Zakłada się przy tym 95-proc. poziom ufności.
Badanie stanowi kontynuację sondaży zrealizowanych w maju 2006 i 2007 r. w oparciu o tę samą metodologię i technikę badawczą na ogólnopolskich reprezentatywnych próbach Polaków, którzy ukończyli 15. rok życia.
18i 32 proc. będą wynosić od 2009 roku stawki PIT
OPINIA
JACEK KĘDZIOR
partner Ernst & Young
Badanie pokazuje, że 72 proc. respondentów uważa, że system podatkowy nie jest sprawiedliwy. Równocześnie 71 proc. badanych uważa polski system podatkowy za skomplikowany. Zwróćmy uwagę, że skomplikowana legislacja podatkowa może wpływać, (i na pewno wpływa) na poczucie niesprawiedliwości. Niemniej jednak 94 proc. biorących udział w ankiecie uważa, że ulgi podatkowe są potrzebne, mimo że mogą być postrzegane jako główny powód skomplikowania systemu podatkowego lub przyczynę niesprawiedliwego różnicowania podatników. Dodatkowo zdecydowana większość respondentów opowiada się za jedną stawką podatkową. Biorąc to pod uwagę, pogląd o niesprawiedliwości systemu podatkowego wiązać należy zatem z efektywnym opodatkowaniem. Badani chcieliby bowiem, aby osoby o niższych dochodach płaciły niższe podatki, a osoby o wyższych dochodach - wyższe niż obecnie.
Polacy gotowi są oddawać do budżetu po opłaceniu składek ZUS odpowiednio 11, 17 i 24 proc. Tymczasem w 2006 roku oddali: 14,82 proc., 19,51 proc. i 28,95 proc. / DGP
Większość badanych jest niezadowolona z tego, jak pieniądze z podatków są wydawane przez państwo. Wynika to z tego, że często podatnicy nie wiedzą, na co ich pieniądze są przeznaczone / DGP
Ponad 80 proc. podatników twierdzi, że system podatkowy jest skomplikowany, a wysokość podatków niesprawiedliwa. To może być skutek częstych zmian przepisów / DGP
Aż 68 proc. osób opowiada się za progresją PIT i obciążaniem najwyższymi podatkami osób zarabiających najwięcej. To efekt poczucia niesprawiedliwości w obciążeniach podatkowych / DGP