Przedsiębiorca, który zbywa na rzecz innego podmiotu część wierzytelności z tytułu leasingu bez przeniesienia na niego własności leasingowanego towaru, nadal będzie mógł zaliczać opłaty wnoszone przez korzystającego do swoich przychodów. Prawidłowo udokumentowane nieściągalne wierzytelności z tego tytułu będą za to jego kosztem podatkowym.
Wyjaśnił to Naczelny Sąd Administracyjny w niedawnym orzeczeniu.
Pytanie zadała spółka, która planowała dokonać sekurytyzacji części swoich wierzytelności z tytułu leasingu operacyjnego i finansowego. Trafiłyby one do irlandzkiej spółki celowej specjalizującej się w nabywaniu długów i pozyskiwaniu finansowania przez emisję papierów wartościowych. Zagraniczny podmiot miał m.in. wyemitować obligacje, których zabezpieczeniem będą wierzytelności nabyte od polskiego podmiotu.
Reklama
Polska spółka nadal pełniłaby funkcję serwisera w zakresie administrowania wierzytelnościami. To wiązałoby się m.in. z obowiązkiem monitorowania należności od leasingobiorców, przyjmowania płatności rat leasingowych i przesyłania wezwań do zapłaty w przypadku ewentualnego opoźnienia. Ściągnięte wierzytelności przekazywałaby w zamian za wynagrodzenie do ich nowego, prawowitego właściciela, czyli podmiotu z Irlandii. Niezależnie od przeniesienia wierzytelności w ramach sekurytyzacji spółka nadal byłaby jednak stroną umów leasingu. Spółka nie wykluczała też odkupu części wierzytelności po zakończeniu sekurytyzacji.
We wniosku o interpretację spółka uważała, że nadal będzie mogła zaliczyć do kosztów wartość nieściągalnych wierzytelności, które zarachowała wcześniej jako swoje przychody. Odwołała się do art. 17k ust. 2 ustawy o CIT, zgodnie z którym po przeniesieniu wierzytelności leasingowych na osobę trzecią (bez przeniesienia własności przedmiotu leasingu) opłaty ponoszone przez korzystającego na rzecz tej osoby trzeciej stanowią przychód finansującego. Nadal więc będzie zaliczać opłaty leasingowe do swoich przychodów, a więc powinna też mieć prawo odpisać wierzytelności nieściągalne na podstawie art. 16 ust. 1 pkt 25 lit. a ustawy o CIT – twierdziła spółka we wniosku.
Nie zgodził się z tym dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Jego zdaniem choć na skutek planowanej sekurytyzacji spółka pozostanie właścicielem przedmiotu leasingu, to już wierzycielem uprawnionym do domagania się od korzystającego opłat leasingowych zostanie podmiot z Irlandii. To oznacza, że polska spółka nie może traktować wierzytelności jako swoich i odpisywać ich jako nieściągalnych – podkreślił fiskus.
Sądy obu instancji zgodziły się jednak ze spółką. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyjaśnił, że zbyte przez spółkę wierzytelności z tytułu leasingu nadal stanowią jej przychód. Jeśli więc zgodnie z art. 17k ust. 2 ustawy o CIT opłaty ponoszone przez leasingobiorców może zaliczać do swoich przychodów, to prawidłowo udokumentowana nieściągalność tych wierzytelności powinna też być kosztem spółki – stwierdził WSA.
Identyczne stanowisko zaprezentował również Naczelny Sąd Administracyjny. Sędzia Sylwester Golec potwierdził, że argumentacja sądu pierwszej instancji jest prawidłowa. Jeśli spółka ma prawo zaliczać opłaty leasingowe do swoich przychodów, to prawidłowo udokumentowane nieściągalne wierzytelności z tego tytułu będą jej kosztem – stwierdził.

orzecznictwo

Wyrok NSA z 1 września 2020 r., sygn. akt II FSK 1286/18. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia