Urząd nie może blokować rachunków za każdym razem, gdy podejrzewa niebezpieczeństwo zaniżenia podatku. Musi wykazać, że działalność banków może zostać wykorzystana do celów mających związek z wyłudzeniami ‒ przypomniał kolejny już sąd administracyjny.
Tym razem wyrok (na razie nieprawomocny) zapadł przed WSA w Poznaniu. W orzeczeniu z 26 czerwca br. (sygn. akt I SA/Po 267/20) sąd ten stwierdził, że jeśli postanowienie o blokadzie konta na 72 godziny okaże się niewystarczająco uzasadnione, to niezgodne z prawem będzie także jego przedłużenie na trzy miesiące.

Przełomowe wyroki

O tym, że sądy mają prawo kontrolować zarówno nałożenie blokady, jak i jej przedłużenie, pisaliśmy szeroko w DGP nr 85/2020 „Szef Krajowej Administracji Skarbowej przegrywa w sprawie blokowania rachunków bankowych”.
Reklama
Wskazaliśmy wtedy na przełomowe wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego (z 3 marca 2020 r., sygn. akt I FSK 1888/19 i z 27 kwietnia 2020 r., sygn. akt I FSK 491/20). Wynikało z nich, że sąd może oceniać okoliczności, które doprowadziły do zablokowania rachunku bankowego na 72 godziny. Chodzi przede wszystkim o wyniki analizy ryzyka przeprowadzonej przez urzędników fiskusa.
W innym wyroku z 27 kwietnia 2020 r. (sygn. akt I FSK 335/20) NSA wyjaśnił, że chcąc przedłużyć blokadę konta na kolejne trzy miesiące, nie można jedynie domniemywać złej woli spółki. Szef KAS albo upoważniony przez niego naczelnik urzędu celnoskarbowego (UCS) muszą zbadać m.in. jej sytuację gospodarczą, stan zaległości podatkowych i inne okoliczności sprawy.

Reklama

Podejrzany wynajem

Podobne wnioski płyną z wyroku poznańskiego WSA. Chodziło o firmę zajmującą się m.in. wynajmem telefonów komórkowych na rzecz konsumentów. Naczelnik UCS zablokował jej 12 firmowych rachunków, bo uznał, że znajdują się na nich pieniądze pochodzące z oszustw podatkowych. Następnie przedłużył blokadę na kolejne trzy miesiące, bo ‒ jak twierdził ‒ istniała uzasadniona obawa, że spółka nie wykona zobowiązania podatkowego.
Do nakładania takich blokad oraz ich przedłużania upoważnia naczelników UCS rozporządzenie ministra finansów z 27 lutego 2019 r. (Dz.U. poz. 422).
Spółka złożyła zażalenie. Tłumaczyła, że zajmuje się wynajmem telefonów komórkowych na rzecz konsumentów i wynagrodzenie, które kwestionował fiskus, nie było wynagrodzeniem za sprzedaż telefonu, a rodzajem kaucji za jego wynajem. Zwróciła też uwagę, że działalność gospodarczą prowadzi za pomocą zagranicznego oddziału i to należny VAT rozlicza za granicą.
Zarzuciła fiskusowi, że nie wykazał, jakoby w dacie nałożenia blokady miał informacje wskazujące na wykorzystanie działalności banków do celów mających związek z wyłudzeniami. Naczelnik UCS powinien wiarygodnie uzasadnić nie tylko przedłużenie blokady, lecz także potrzebę jej nałożenia – twierdziła spółka.
Dyrektor Izby Administracji Skarbowej utrzymał jednak postanowienie naczelnika UCS w mocy. Zgodził się z nim, że spółka działała świadomie, by uniknąć zapłaty VAT w Polsce. Celowo pełniła jedynie funkcję administratora sprzedaży, by móc oferować konsumentom towary tańsze o kwotę VAT. Tym samym jednak naruszyła przepisy podatkowe – stwierdził dyrektor izby.
Uznał zarazem, że skoro spółka nie posiadała majątku o wartości wystarczającej na pokrycie szacowanego uszczuplenia w VAT, to niezbędne były zarówno blokady 12 kont, jak i ich przedłużenie.

Musi być ryzyko wyłudzeń

Spółka wygrała przed poznańskim WSA. Sąd uchylił oba postanowienia: o nałożeniu blokad i ich przedłużeniu. Nawiązał do wspomnianych już wyroków NSA z 27 kwietnia 2020 r. i stwierdził, że ma pełne prawo oceniać zarówno postanowienie o blokadzie konta na 72 godziny, jak i jej przedłużenie na trzy miesiące.
Zdaniem sądu wskazane przez fiskusa okoliczności są niewątpliwie podstawą do prowadzenia postępowania w celu określenia zobowiązania podatkowego. Nie są jednak wystarczające, by zablokować firmowe rachunki bankowe. Zgodnie z art. 119zv par. 1 ordynacji podatkowe, organ musi w tym celu wykazać, że blokada jest niezbędna do przeciwdziałania wykorzystaniu sektora bankowego do wyłudzeń podatkowych. W tym przypadku tak się nie stało, bo z treści obu postanowień wynika, że analiza przepływów na rachunkach bankowych posłużyła fiskusowi wyłącznie do oszacowania kwoty zaniżenia podatku, a nie do uzasadnienia możliwości wykorzystywania banków do wyłudzeń skarbowych – stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny.
Orzekł zatem, że skoro fiskus nie uzasadnił odpowiednio nałożenia blokady konta, to i jej przedłużenie odbyło się niezgodnie z prawem – podsumował.
Wyrok jest nieprawomocny.

orzecznictwo

Wyrok WSA w Poznaniu z 26 czerwca 2020 r., sygn. akt I SA/Po 267/20. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia