Fiskus liberalnie podchodzi do kawy, herbaty i mleka fundowanych zatrudnionym. Jego opór budzą natomiast owoce i ciastka.
Z wnioskiem o interpretację zwrócił się pracodawca, który kupuje dla swoich pracowników różne artykuły spożywcze. Poinformował, że są to głównie owoce, kawa, herbata, mleko, a także ciastka i cukierki. Udostępnia je nieodpłatnie w pomieszczeniach socjalnych, w godzinach pracy.
Podkreślił, że pracownicy nie zabierają produktów do domu. Zakupy nie są finansowane z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, lecz ze środków obrotowych spółki.