Fiskus nadal bowiem twierdzi, że koszt paliwa to dodatkowe przysporzenie, które nie mieści się w ryczałcie samochodowym (traktowanym jako przychód pracownika). Musi być więc osobno opodatkowany.

Przypomnijmy, że ryczałt samochodowy to przychód, który firma musi doliczyć do pensji pracownika za jazdy służbowym autem w prywatnych celach. Jego wysokość określa art. 12 ust. 2a ustawy o PIT, który mówi o „wartości pieniężnej nieodpłatnego świadczenia przysługującego pracownikowi z tytułu wykorzystywania samochodu służbowego do celów prywatnych”.

Kwota zryczałtowanego przychodu zależy od pojemności silnika. Gdy pojemność wynosi do 1600 cm sześc. jest to 250 zł miesięcznie, przy większej pojemności – 400 zł.

Od początku ustalenia tego zryczałtowanego przychodu (co miało miejsce ponad pięć lat) fiskus twierdzi, że nie obejmuje on kosztu firmowego paliwa. Pracodawca powinien więc doliczyć wartość paliwa do przychodu i odprowadzić zaliczkę na PIT.

Fiskus inaczej

W tej sprawie zapadło już w sądach wiele korzystnych dla podatników wyroków, ale dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wciąż nie zmienia zdania. Wskazuje na to nowsza interpretacja – z 6 marca 2020 r. (sygn. 0112-KDIL2-1.4011.117.2020.1.DJ).

Co prawda w kilku wcześniejszych interpretacjach dyrektor KIS stwierdził co innego, ale tylko dlatego, że nie miał wyjścia, bo przegrał w Naczelnym Sądzie Administracyjnym (przykładowe zmienione interpretacje: z 14 lutego 2020 r., sygn. IBPB-2-1/4511-312/16-8/ASZ, oraz z 31 grudnia 2020 r., sygn. 1061-IPTPB1.4511.88.2016. 12.RK).

W najnowszej interpretacji, z 6 marca br., dyrektor KIS ponownie stwierdził, że ryczałtowo określona wartość przychodu (art. 12 ust. 2a ustawy o PIT) obejmuje takie koszty eksploatacyjne jak: ubezpieczenie, bieżące naprawy, przeglądy, wymiana części eksploatacyjnych, np. wymiana opon.

Wszystkie te koszty mieszczą się w ryczałcie, ponieważ przedsiębiorca musi je ponieść niezależnie od tego, czy udostępni pracownikowi służbowy samochód do celów prywatnych, czy tego nie zrobi.

Natomiast w ryczałcie nie mieszczą się – zdaniem organu – koszty zużytego paliwa, opłat parkingowych, opłat za przejazdy autostradą.

– Nie sposób ich zakwalifikować do wartości nieodpłatnych świadczeń ustalonych w art. 12 ust. 2a – stwierdził organ.

Sądy inaczej

Inny pogląd na ten temat mają sądy administracyjne zarówno pierwszej, jak i drugiej instancji. Przykładem wyrok z 19 lipca 2019 r. (sygn. akt II FSK 1054/17). Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że w art. 12 ust. 2a ustawodawca określił przychód ryczałtowo, bez rozbicia na poszczególne koszty, które przy zwykłym użyciu pojazdu musiałby ponieść pracownik. Nie wyłączył z tej kwoty wydatków na paliwo. Oznacza to – zdaniem NSA – że określona ryczałtowo wartość nieodpłatnego świadczenia obejmuje wszystkie wydatki związane z normalną eksploatacją samochodu, w tym także paliwo.

– Jeśli ustawodawca chce wyłączyć pewne kwoty z ogólnej kwoty ryczałtu, to używa zwrotu „z wyłączeniem” czy „z wyjątkiem” – zauważył sąd, wskazując przykładowo na art. 5b ust. 1 pkt 1 oraz art. 12 ust. 7 ustawy o PIT.

Tak samo NSA orzekł w wyrokach: 10 lipca 2018 r. (sygn. akt II FSK 1185/16), z 8 września 2018 r. (sygn. akt II FSK 2654/16), z 30 listopada 2018 r. (sygn. akt II FSK 3474/16), z 5 lutego 2019 r. (sygn. akt. II FSK 338/17), z 12 lutego 2019 r. (sygn. akt. II FSK 585/17), z 14 marca 2019 r. (sygn. akt II FSK 1054/17).