Od ponad roku przedsiębiorcy mogą bowiem odliczać od przychodu koszt wynagrodzenia małżonka i małoletnich dzieci. I to nie tylko swoich. Jeżeli działalność jest prowadzona w formie spółki osobowej (cywilnej, jawnej, partnerskiej, komandytowej), to odliczyć można również wynagrodzenie małżonków i małoletnich dzieci wspólników tej spółki (proporcjonalnie do udziału w zysku spółki – patrz: Wynagrodzenie małżonka wspólnika też jest kosztem).

Wcześniej, do końca 2018 r. przepisy pozwalały (i nadal pozwalają) na odliczenie pensji osób pozostających z przedsiębiorcą w nieformalnym związku, pełnoletnich dzieci i dalszych krewnych przedsiębiorcy (np. rodzeństwa, rodziców). Nie można było natomiast odjąć kosztów wynagrodzenia swojego małżonka i swoich pociech. Innymi słowy z podatkowego punktu widzenia bardziej opłacało się zatrudnić partnerkę (konkubinę) niż żonę. Celem zmiany – jak argumentowano w uzasadnieniu nowelizacji – było więc wprowadzenie istotnego ułatwienia, szczególnie dla niewielkich firm rodzinnych. I faktycznie tak się stało. Trzeba jeszcze tylko odpowiednio skalkulować wynagrodzenie najbliższej osoby, aby zyski nie przekroczyły kosztów – np. z tytułu opłacenia składek na ubezpieczenia społeczne małżonka. Niestety, przedsiębiorcy nadal nie mogą natomiast zaliczać do podatkowych kosztów wartości własnej pracy w swojej firmie, choć i od tej zasady de facto są wyjątki (patrz Własny wysiłek nie popłaca).