W piątek (1 listopada br.) weszły w życie nie tylko obowiązkowy split payment, nowe stawki VAT na e-booki i e-prasę oraz przepisy o wiążącej informacji stawkowej (WIS). Zmieniła się też jedna ze struktur jednolitego pliku kontrolnego „na żądanie” – JPK_FA. Na dostosowanie fiskus dał podatnikom i ich księgowym zaledwie miesiąc.

Co prawda ma to związek m.in. z wejściem w życie obowiązkowego mechanizmu podzielonej płatności. Uwzględniono też postulaty samych podatników, którzy chcieli poprawek w raportowaniu faktur w walutach obcych i faktur zaliczkowych.

Księgowi, przedsiębiorcy i programiści mówią jednak wprost: mamy dość tych zmian.

– Stres jest ogromny. Już dawno nie widziałem tak zestresowanych ludzi jak księgowi – mówi Bogdan Zatorski, ekspert konsultingu biznesowego Sage.

Wtóruje mu Stefan Życzkowski, prezes firmy ASTOR. – Jestem przekonany, że jeżeli nie przestaniemy wprowadzać ciągłych zmian, będziemy mieli problem z księgowymi, jak nie za trzy lata, to za pięć. Księgowi operują tysiącami przepisów, które są bardzo skomplikowane, i mają już dość – mówi.

Podobnego zdania jest Leszek Lewandowicz, sekretarz Zarządu Głównego Stowarzyszenia Księgowych w Polsce (patrz opinia obok).

Eksperci apelują o przynajmniej 180 dni bez żadnej zmiany prawa, żeby zapoznać się z wszystkimi dotychczasowymi zmianami.

Kto to zliczy

W ubiegłym roku zmiany w CIT wchodziły w życie aż 14-krotnie, w tym roku 11-krotnie.

Rekord padł w 2018 r. w PIT. Przepisy o podatku od dochodów osobistych zmieniły się aż 22 razy, w tym roku – 10-krotnie.

Złożyło się na to nie tylko siedem nowelizacji ustawy o PIT oraz pięć nowelizacji w zakresie CIT. Trzeba też uwzględnić inne, które również oddziałują na podatki. Przykładowo lipcową nowelizacją kodeksu spółek handlowych (Dz.U. z 2019 r. poz. 1655) wprowadzono też poprawki do ustawy o CIT.

Kolejne osiem nowelizacji ustawy o PIT i sześć dotyczących CIT czeka na wejście w życie.

W VAT nowelizacji było w 2018 r. i 2019 r. dziesięć, w tym trzy czekają na wejście w życie.

Efekt jest taki, że przepisy podatkowe są modyfikowane nawet co miesiąc.

Tak duża liczba zmian uderza w księgowych, przedsiębiorców i programistów. Mają oni tyle pracy, że nie wiedzą, w co mają ręce włożyć. Nietrudno o pomyłkę.

Lista zmian nie ma końca

Tylko od lipca do końca października br. weszły w życie trzy duże nowelizacje: zerowy PIT dla młodych (od sierpnia), biała lista VAT (od września) oraz obniżka stawki PIT i podniesienie pracowniczych kosztów uzyskania przychodów (od października). Vacatio legis w przypadku zmian w PIT było kilkudniowe.

W tym czasie firmy, księgowi, programiści i działy IT musieli po raz kolejny zwierać szyki, by w ciągu kilku dni zapoznać się ze zmianami, przygotować firmę do spełnienia nowych wymogów oraz dostosować oprogramowanie.

MF też się myli

Za zmianami nie nadąża nawet Ministerstwo Finansów. Samo również popełnia błędy. Niedawno informowaliśmy o tym, że resort musiał skorygować wydaną przez siebie broszurę dotyczącą ostatnich zmian w PIT, obniżających stawkę podatku.

Pomylił się w wysokości pracowniczych kosztów uzyskania przychodów. Na drugiej stronie objaśnień podał, że nowe, podstawowe koszty miesięczne wynoszą 300 zł, podczas gdy poprawna kwota to 250 zł.

Błąd został szybko skorygowany, ale podatnicy, w tym również czytelnicy DGP, zdążyli już przyłapać MF na tej pomyłce (pisaliśmy o tym w artykule „Ministerstwo poprawiło błąd w objaśnieniach”, DGP nr 204/2019).

Wrze nie tylko u księgowych

Problem z nadążeniem za zmianami mają nie tylko księgowi, ale też firmy przygotowujące oprogramowanie finansowo-księgowe. Programiści muszą zmierzyć się z nimi jako pierwsi. Zdarza się, że w ciągu kilku dni muszą przygotować aktualizacje oprogramowania, mimo że na wiele pytań nie znają odpowiedzi.

– Szybkie tempo prac legislacyjnych nie pozwala firmom nawet na to, by zaplanować odpowiednie środki w budżecie na niezbędne dostosowanie systemów IT – przyznaje Paulina Stryjewska, tax manager Grupy Bosch.

Praca też w niedziele

W sierpniu z nagła zmieniono certyfikat klucza publicznego, który służy do szyfrowania przesyłki JPK_VAT. Termin na wysyłkę pliku mijał w poniedziałek, a o zmianie Ministerstwo Finansów poinformowało w piątek, na dzień przed weekendem, na dodatek w okresie urlopowym.

W poniedziałek resort przeprosił i poinformował, że nie będzie karać tych, którzy z powodu tej zmiany spóźnią się z wysyłką JPK. Ale firmy produkujące oprogramowanie miały już weekend za sobą. Musiały zapłacić ludziom za przepracowane sobotę i niedzielę. Nikt im tych kosztów nie zwrócił.

Gdy pod koniec marca trzeba było podpisać e-sprawozdania finansowe, na trzy dni przed padł ePUAP. Ministerstwo Cyfryzacji apelowało wtedy, by nie logować się do tego systemu, a korzystać z podpisu zaufanego na stronie obywatel.gov.pl.

– Jest niedziela, a moja żona, księgowa, tak jak przez ostatnie dwa tygodnie, odbiera telefony od różnych stowarzyszeń, OSP itp. dzwoniących z pytaniem: co zrobić? – żalił się na Twitterze jeden z użytkowników.

Trwa korespondencja

Pracy księgowym i samym podatnikom przysparzają również pisma ze skarbówki. Przykładem korespondencja, o której pisaliśmy we wrześniu („Fiskus chce rozliczeń, firmy wpadły w popłoch” – DGP nr 182/2019). Skarbówka zażądała od przedsiębiorców, by przedstawili rozliczenia swoich zaliczek na podatek dochodowy, wskazali daty wpłaty i czy w ogóle był taki obowiązek. Na wyjaśnienia dała trzy dni. Podatnicy byli zaskoczeni – wydawało im się, że urząd wie o ich dochodach.

Pismo było skierowane do przedsiębiorców, ale zwykle obowiązki związane z wyjaśnianiem i odpowiadaniem na wezwania spadają na biura rachunkowe zajmujące się obsługą księgowo-kadrową firm.

Na razie nie będzie poprawy

W najbliższym czasie nie ma co liczyć na poprawę. Od stycznia 2020 r. wchodzą w życie kolejne zmiany związane z białą listą VAT, kasami online oraz najprawdopodobniej w VAT (quick fixe). Te ostatnie powinny zacząć obowiązywać za dwa miesiące, ale na razie nie zostały jeszcze uchwalone.

W kwietniu ma zacząć obowiązywać nowa matryca stawek VAT, a duzi podatnicy zaczną przesyłać zmieniony JPK_VAT (pozostali od lipca 2020 r.).

Plany reformatorów idą dużo dalej – ma być zmieniona ordynacja podatkowa, a obecne ustawy o PIT i CIT mają zastąpić trzy nowe regulacje. ©℗

W rankingach na szarym końcu

Wskutek ciągłych zmian w VAT wypadamy najgorzej spośród 36 państw OECD, jeśli chodzi o stopień skomplikowania tego podatku. Firmy na obsługę VAT poświęcają już 172 godziny w ciągu roku. W trzech kwartałach 2019 r. przyjęto 17,4 tys. stron aktów prawnych (nie tylko podatkowych) – jak wynika z trzech źródeł: opublikowanego ostatnio rankingu „International Tax Competitiveness Index 2019”, wcześniejszego raportu „Paying Taxes” przygotowanego przez PwC i najnowszego „Barometru stabilności otoczenia prawnego w Polsce” firmy Grant Thornton.

opinia

Prawidłowe rozliczenia graniczą z cudem

Problemem jest nawet nie tyle liczba zmian, krótki okres vacatio legis itd., co przede wszystkim niska jakość stanowionego prawa. Wiele nowych przepisów budzi poważne wątpliwości interpretacyjne, a jednocześnie brakuje szybkiego i jednoznacznego, a przy tym oficjalnego stanowiska Ministerstwa Finansów, pozwalającego prawidłowo te przepisy stosować.

Warunki otoczenia prawnego coraz bardziej irytują. Nie mamy wpływu na przebieg procesu legislacyjnego, a musimy dostosować się do jego rezultatów. Konsultacje publiczne odbywają się pro forma, zgłaszane uwagi nie są brane pod uwagę i później otrzymujemy przepisy, których prawidłowe stosowanie, mimo najlepszych chęci i odpowiedniego przygotowania zawodowego, graniczy z cudem.