Trybunał Sprawiedliwości UE odpowie na pytanie, czy wprowadzony w lipcu 2016 r. tzw. pakiet paliwowy nie narusza unijnej dyrektywy VAT.

Pytanie w tej sprawie zadał dziś Naczelny Sąd Administracyjny (postanowienie z 17 października 2019 r., sygn. akt I FSK 2248/18).

Chodzi o art. 103 ust. 5a ustawy o VAT, który nakazuje przedsiębiorcom sprowadzającym paliwa silnikowe z innego kraju zapłacić podatek już w ciągu 5 dni od ich sprowadzenia na terytorium Polski. Wejście w życie zmienionych reguł mocno chwaliła branża paliwowa, która odnotowała ogromny wzrost zainteresowania kupujących (zmalał popyt na paliwa, którymi handlowali oszuści w szarej strefie). Zadowolony był także fiskus, bo dzięki nowemu pakietowi do budżetu trafić mogło nawet dodatkowe 2,4 mld zł rocznie.

Przepisy nie były jednak doskonałe (luką dopiero niedawno naprawioną była np. sama definicja paliw silnikowych) i wielu przedsiębiorców wchodziło w związku z tym w spór z fiskusem. Jeden z nich trafił na wokandę NSA i zakończył się zadaniem trzech pytań prejudycjalnych. Sąd kasacyjny zapytał TSUE czy art. 103 ust. 5a ustawy o VAT nie wprowadza dyskryminacji paliw silnikowych sprowadzanych z innych krajów UE wobec tych, którymi obraca się na polskim rynku. Unijny trybunał odpowie też na pytanie o naturę kwot wpłacanych w ciągu 5 dni od sprowadzenia towaru do naszego kraju (czy należy je traktować jak podatek, czy też jak zaliczkę na podatek).

Reklama