Nie jest działalnością badawczo-rozwojową nabycie systemu komputerowego wraz z licencją na oprogramowanie – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Chodziło o spółkę, która chcąc unowocześnić swoją działalność, postanowiła kupić system zarządzania produkcją APS (advanced planning system), dostosowany do swoich potrzeb. Ma on wspierać produkcję, system zamówień, a także pomagać w zarządzaniu stanami magazynowymi i rozliczeniami.
Spółka uważała, że wydatek będzie kosztem kwalifikowanym dla celów ulgi badawczo-rozwojowej (art. 18d ust. 1 ustawy o CIT). Podkreślała, że będzie to rozwiązanie nowatorskie, a dostosowanie systemu do potrzeb firmy zajmie kilka miesięcy.
Reklama
Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach uznał jednak, że zakup systemu, a w praktyce sprzętu komputerowego i oprogramowania, nie jest działalnością badawczo-rozwojową w rozumieniu art. 4a ust. 26-28 ustawy o CIT
Tak samo orzekły sądy. WSA w Krakowie podkreślił, że spółka wdrożyła jedynie produkt wytworzony przez inny podmiot. Sama go nie opracowała. Posługiwanie się rozwiązaniami nowoczesnymi, innowacyjnymi nie świadczy jeszcze o prowadzonej działalności badawczo-rozwojowej – stwierdził WSA.

Reklama

Ani badania, ani rozwój

Zgodził się z tym NSA. Sędzia Maciej Jaśniewicz zwrócił uwagę na to, że system APS, który kupiła spółka, to system opracowany w latach 90. XX wieku. Od tego czasu jest on doskonalony i dostosowywany do potrzeb różnych przedsiębiorstw. Jego cechą charakterystyczną jest to, że jest on zawsze indywidualnie dopasowywany do potrzeb danej firmy.
Ulga za ulgą
Wydatki na zakup systemu komputerowego od innej firmy można było odliczać jedynie do końca 2015 r., w ramach ulgi na nowe technologie. Podatnicy musieli jednak spełnić dodatkowe warunki. W praktyce ze starej ulgi skorzystała garstka firm. Od 1 stycznia 2016 r. zastąpiła ją ulga na badania i rozwój.
Natomiast przedsiębiorcy, którzy sami wytwarzają oprogramowanie, powinni zwrócić uwagę na obowiązującą od 1 stycznia 2019 r. ulgę IP Box. Pozwala ona obniżyć podatek (stawka wynosi 5 proc.) od przychodów z komercjalizacji wyników działalności badawczo-rozwojowej, w tym ze sprzedaży wytworzonego we własnym zakresie np. oprogramowania.
Zdaniem NSA nie można tego systemu uznać za badania naukowe. Nie są to też prace rozwojowe, o których mowa w art. 4a pkt 28 ustawy o CIT. – Samo nabywanie sprzętu komputerowego i oprogramowania to zbyt mało – uzasadnił sędzia Jaśniewicz.
Dodał, że ważna jest odpowiedź na pytanie, czy przy nabyciu technologii (sprzętu i licencji) mamy do czynienia z działalnością twórczą, która w sposób systematyczny zwiększa zasoby wiedzy dla nowych zastosowań. Zdaniem NSA działalność twórcza ma zaspokoić je nie tylko u pojedynczego przedsiębiorcy, ale w ogóle.
– Ma to być nowość technologiczna czy techniczna, która może pomóc również innym przedsiębiorcom – argumentował Maciej Jaśniewicz.

Sprzeczność z objaśnieniami

– Wykładnia Naczelnego Sądu Administracyjnego jest niespójna z objaśnieniami MF z 15 lipca br. w zakresie definicji działalności badawczo-rozwojowej – zauważa Małgorzata Boguszewska, adwokat Kancelaria Adwokacka Małgorzata Boguszewska i Wspólnicy oraz członek zespołu ds. ulg innowacyjnych Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan.
Wyjaśnia, że w świetle ministerialnych objaśnień przedsiębiorcy w Polsce powinni móc aplikować o ulgę B+R, nawet jeśli tylko nabędą czy wykorzystają istniejącą wiedzę i umiejętności (w tym oprogramowania komputerowe), dzięki którym nauczą się i zaplanują produkcję, jak również zaprojektują i stworzą zmienione, ulepszone lub nowe produkty, procesy lub usługi.
Spółka wdrożyła jedynie produkt wytworzony przez inny podmiot. Sama go nie opracowała
MF w objaśnieniach podatkowych wskazało też, że definicja działalności B+R odnosi się do innowacyjności na skalę przedsiębiorstwa, a więc jego potrzeb.
– Widać więc niespójność interpretacji tej definicji przez NSA i Ministerstwo Finansów – komentuje ekspertka.
– W przypadku, kiedy podatnik dokonuje zakupu, np. sprzętu specjalistycznego czy oprogramowania, faktycznie nie można uznać tego za działalność B+R realizowaną przez przedsiębiorstwo. Natomiast zupełnie innym zagadnieniem jest to, czy wprowadzanie zmian w zakupionym oprogramowaniu jest działalnością rozwojową – komentuje Paweł Perzyński, ekspert ds. ulgi B+R w Ayming Polska.

orzecznictwo

Wyrok NSA z 9 października 2019 r., sygn. akt II FSK 3589/17. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia