Utworzenie struktury holdingowej i wymiana udziałów przed ich zbyciem nowemu nabywcy spełnia ustawowe kryteria unikania opodatkowania – uznał organ.
Reklama
To już czwarta odmowa. Tym razem dotyczyła ona podatników, którzy chcieli uzyskać ochronę do działań polegających ostatecznie na sprzedaży udziałów w spółce holdingowej.

Najpierw utworzenie holdingu

W rozstrzygnięciu szefa KAS z 26 sierpnia 2019 r. (sygn. DKP1.8011.4.2019) chodziło o dwóch wnioskodawców, którzy posiadali po 50 proc. udziałów i praw głosu w spółkach A, B i C. Mieli też prawo do 30 proc. udziału w zysku w spółce cywilnej, w której udział w zysku mieli też ich rodzice. Przedsiębiorcy postanowili sprzedać swoje udziały jednemu nabywcy. Podpisali z nim list intencyjny, w którym znalazł się zapis, że wymogiem nabywcy jest restrukturyzacja polegająca na stworzeniu struktury holdingowej. Chciał on bowiem kupić udziały w holdingu, a nie w poszczególnych spółkach należących do wnioskodawców. Z listu wynikało też, że po sprzedaży wnioskodawcy będą pełnili w jednej ze spółek nabywcy funkcję menedżerów. Musieli oni jednak najpierw przekształcić spółkę cywilną w spółkę z o.o., a następnie podjąć inne działania restrukturyzacyjne i wreszcie utworzyć spółkę holdingową. Podatnicy wnieśli do niej udziały w spółkach A, B i C w ramach transakcji wymiany udziałów. Otrzymali w zamian udziały w holdingu o wartości prawie 23 mln zł (wnioskodawca 1.) i ponad 21,5 mln zł (wnioskodawca 2.).
We wniosku o wydanie opinii zabezpieczającej podatnicy wskazali, że ich celem była sprzedaż udziałów i zarządzanie jedną ze spółek nabywcy. Miało to być również korzystne dla nabywcy, bo miał on kupić jedną spółkę, a nie kilka, co oznaczało ograniczenie ryzyka prawnego. Jeśli chodzi o podatkowe skutki, to wnioskodawcy w związku z objęciem udziałów za wkład pieniężny, a następnie ich sprzedażą mieli prawo rozpoznać koszty uzyskania przychodów w momencie zbycia. W związku z wymianą udziałów wnioskodawca 1. miał koszty na poziomie prawie 23 mln zł, a wnioskodawca 2. – ponad 21,5 mln zł. W efekcie obaj osiągnęli korzyść podatkową w wysokości powyżej 4 mln zł. O tyle obniżyli swoje zobowiązanie podatkowe.

To sztuczne i sprzeczne z celami

Szef KAS, odmawiając wydania opinii zabezpieczającej, wyjaśnił, że klauzula przeciw unikaniu opodatkowania nie miałaby zastosowania, gdyby działania podatników podyktowane były względami ekonomicznymi, a nie podatkowymi. Organ stwierdził też, że zasadniczo tworzenie holdingu nie powinno samo w sobie stanowić elementu działania nakierowanego na wyjście z inwestycji. Wręcz przeciwnie – zwykle robi się to po to, aby osiągnąć długofalowe efekty inwestycyjne. Tymczasem motywem działania podatników przy tworzeniu nowej struktury była chęć zbycia w niej udziałów.
Zdaniem szefa KAS skoro celem podatników było utworzenie struktury holdingowej przed jej sprzedażą, to należy uznać, że wymiana udziałów nie miała uzasadnienia inwestycyjnego. Oznacza to, że wymiana udziałów poprzedzająca zbycie udziałów była – zgodnie z art. 119c par. 2 pkt 1 ordynacji podatkowej – nieuzasadnionym dzieleniem operacji. Organ uznał również, że nie ma też uzasadnienia gospodarczego dla restrukturyzacji (a de facto wymiany udziałów), od której miałoby zależeć zbycie udziałów. A zatem w jego ocenie restrukturyzacja była uzasadniona aspektami podatkowymi. Wnioskodawcy nie wskazali też, w jaki sposób korzyści w postaci sprawniejszego zarządzania czy poprawy wyników finansowych ma dać utworzenie holdingu. Zatem szef KAS stwierdził, że wnioskodawcy faktycznie osiągnęli korzyści, ale nastąpiły one przed sprzedażą. „Należy uznać, że Wnioskodawcy nie realizowali istotnych celów ekonomicznych poprzez utworzenie struktury holdingowej przed zbyciem udziałów” – dodał organ. Jego zdaniem czynność opisana we wniosku o wydanie opinii zabezpieczającej spełniała więc ustawowe kryteria unikania opodatkowania. A jej bezpośrednim efektem było zawyżenie kosztów uzyskania przychodów w związku z wymianą udziałów. Warunki przeprowadzenia czynności zostały więc arbitralnie ukształtowane w taki sposób, by stan faktyczny był zgodny z przepisami materialnego prawa podatkowego (zgodnie z literalnym brzmieniem przepisów), lecz podważał ich cel.

Ramka

Tak było do tej pory ©℗
Wyrok NSA z 31 stycznia 2019 r. (sygn. akt II FSK 3242/18)
Sprawa dotyczyła odmowy wydania opinii zabezpieczającej z 29 marca 2017 r. Chodziło o niepodzielone zyski. NSA w wyroku skupił się jednak na tym, czego zabrakło w uzasadnieniu odmowy szefa KAS. Zdaniem sądu organ nie wykazał, że czynności podjęte przez skarżących dokonane zostały przede wszystkim w celu osiągnięcia korzyści podatkowej. Szef KAS nie dokonał należytej analizy celów ekonomicznych i gospodarczych wskazanych przez skarżących, a tym samym nie wykazał, że były one mało istotne. Ponadto organ nie wykazał, że osiągnięta przez skarżących korzyść podatkowa była sprzeczna z przedmiotem i celem ustawy, a ich sposób działania był sztuczny. NSA dodał, że szef KAS odmawiając wydania opinii, nie przesądza, czy w sprawie ma zastosowanie klauzula przeciw unikaniu opodatkowania.
Wyrok NSA z 8 lipca 2019 r. (sygn. akt II FSK 135/19)
Sprawa dotyczyła odmowy wydania opinii zabezpieczającej z 12 kwietnia 2017 r., sygn. SP3.8011.3.2016. NSA tym razem wypowiedział się merytorycznie. Sprawa dotyczyła giełdowej spółki akcyjnej, która planowała pozyskać inwestora strategicznego i przenieść na niego wszystkie swoje akcje. Nie zamierzała jednak zbywać ich bezpośrednio, ale postanowiła utworzyć spółkę celową i przenieść akcje za jej pośrednictwem. Taka operacja miała jednak spowodować powstanie straty na sprzedaży akcji, którą spółka mogłaby odliczać od dochodu w kolejnych latach. Potem miało dojść do odwrotnego połączenia spółki ze spółką celową. Szef KAS uznał to za sztuczne działanie i odmówił wydania opinii zabezpieczającej. Zgodził się z tym NSA. Potwierdził, że planowana transakcja byłaby sztuczna i nastawiona na osiągnięcie korzyści podatkowej.
Odmowa wydania opinii zabezpieczającej z 19 grudnia 2017 r. (sygn. DOK4.8011.4.2017)
Szef KAS odmówił wydania opinii dotyczącej rozliczania programów motywacyjnych przez członków zarządu. Organ uznał, że podstawowym powodem, dla którego zainteresowane osoby brały udział w programie, nie był udział w zyskach spółki, a możliwość zastosowania preferencyjnej formy opodatkowania – 19-proc. ryczałtu.