statystyki

Polski fiskus preferuje rodziny, a nie singli

autor: Mariusz Szulc15.04.2019, 09:04; Aktualizacja: 15.04.2019, 09:04
Gdyby nie liczyć kosztów pracodawcy, to przeciętny pracownik z dwójką dzieci, który skorzystał ze wszystkich preferencji prorodzinnych, otrzymał w 2018 r. na rękę aż 92,1 proc. swojej pensji brutto

Gdyby nie liczyć kosztów pracodawcy, to przeciętny pracownik z dwójką dzieci, który skorzystał ze wszystkich preferencji prorodzinnych, otrzymał w 2018 r. na rękę aż 92,1 proc. swojej pensji bruttoźródło: ShutterStock

Gdyby nie liczyć kosztów pracodawcy, to przeciętny pracownik z dwójką dzieci, który skorzystał ze wszystkich preferencji prorodzinnych, otrzymał w 2018 r. na rękę aż 92,1 proc. swojej pensji brutto

To więcej niż średnia (85,8 proc.) w innych krajach należących do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju – wynika z najnowszego badania „Taxing Wedge 2019” opublikowanego w ubiegłym tygodniu przez OECD.

Dla porównania polski singiel „zabierał do domu” 74,8 proc. pensji brutto, czyli o 0,3 proc. więcej niż wynosi średnia dla krajów należących do organizacji.

Statystyki te nie uwzględniają jednak kosztów ponoszonych przez pracodawcę. Gdyby wziąć je pod uwagę, to klin podatkowy (czyli różnica między łącznym kosztem zatrudnienia a pensją netto wypłacaną pracownikowi) u przeciętnego pracownika z dwójką dzieci wyniósł 20,2 proc., przy średniej dla OECD na poziomie 26,6 proc.


Pozostało 75% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • StAAbrA(2019-04-15 22:15) Zgłoś naruszenie 00

    Tak , jak szpital w Kamieniu Pom. , preferując bezpieczeństwo pacjentów , likwiduje (tym razem dla odmiany) , oddział chirurgii ... Znaczy , oba , z tym fiskusem , są kompatybilne ... Pomijam , że rzeczony , żadnym tam pionierem w dziedzinie likwidacji pacjentów , pardon , oddziałów , też nie jest .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane