Na kilka dni przed 31 marca księgowi nie mówili o niczym innym, jak o potencjalnych karach za brak podpisów pod sprawozdaniem finansowym. Bo jak zdobyć wszystkie, gdy spółka ma kilkunastu wiceprezesów, z tego kilku jest za granicą, jeden w szpitalu, a drugi ma właśnie kontrakt na głowie?
Od czwartku na komputerze niejednego księgowego, gdy próbował zebrać wymagane podpisy, wyświetlał się komunikat „Przepraszamy, właśnie trwają prace serwisowe. Zapraszamy wkrótce”. Inni mogli przeczytać, że to „Wewnętrzny błąd systemu”, a MF przerzucało winę za jego przeciążenie na resort cyfryzacji, odpowiedzialny za działanie ePUAP-u.
Masakra jakaś! Cyrk na kółkach! – komentowali księgowi.