Fiskus nie udostępni podatnikowi informacji otrzymanych z innego kraju, jeżeli zostały one wyłączone z akt sprawy ze względu na interes publiczny – potwierdził NSA.
Sprawa dotyczyła kobiety, o którą dyrektor urzędu kontroli skarbowej spytał w trakcie kontroli administracje podatkowe innych państw. Część wniosków o wymianę informacji (formularze RIF, sekcje od Bl-1 do Cl 1-2) wyłączył z akt postępowania.
Podatniczka domagała się wglądu do nich, ale dyrektor UKS odmówił. Tłumaczył, że są to informacje niejawne i ze względu na interes publiczny nie może ich udostępnić nawet stronie postępowania.
Jako podstawę wskazał art. 179 par. 2 ordynacji podatkowej. Wynika z niego, że organy nie udostępniają stronie dokumentów zawierających informacje niejawne, a także innych, które organ podatkowy wyłączy z akt sprawy ze względu na interes publiczny.
Reklama
Dyrektor UKS powołał się też na stanowisko Komisji Europejskiej, która stwierdziła, że w przypadku takich formularzy jak np. wniosek o wymianę informacji w zakresie współpracy administracyjnej w dziedzinie opodatkowania (RIF) udostępnione mogą zostać jedynie sekcje A1 i A2 tego formularza. Pozostałe nie mogą być ujawniane. Zdaniem KE takie ograniczenie wynika z art. 5 unijnego rozporządzenia nr 1049/2001 w sprawie publicznego dostępu do dokumentów Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji.
Podatniczka uważała jednak, że fiskus bezzasadnie pozbawił ją prawa do wglądu w akta sprawy, sporządzania z nich notatek, kopii lub odpisów. Zarzucała dyrektorowi UKS, że nie wyjaśnił, na czym polega w tym przypadku interes publiczny. Uważała, że niechęć Komisji Europejskiej do rozpowszechniania informacji z formularzy RIF nie może być podstawą do odmowy wglądu do korespondencji między organami podatkowymi.
Innego zdania były sądy obu instancji. Zarówno WSA w Warszawie, jak i Naczelny Sąd Administracyjny orzekły, że fiskus mógł odmówić dostępu do poszczególnych sekcji formularzy RIF.
Warszawski WSA wskazał, że zgodnie z art. 179 ordynacji podatkowej organy mogą ograniczyć prawo strony do wglądu do akt sprawy. Brak możliwości zapoznania się z nimi przez podatnika nie oznacza, że nie mogą być one dowodem w postępowaniu podatkowym – stwierdził sąd.
Uznał także, że dyrektor UKS właściwie zasłonił się interesem publicznym. Wprawdzie pojęcie to nie jest zdefiniowane w przepisach, ale zgodnie z orzecznictwem sądów jest to „korzyść służąca ogółowi czy też dyrektywa postępowania nakazująca respektowanie takich wartości wspólnych dla całego społeczeństwa, jak: sprawiedliwość, bezpieczeństwo, zaufanie obywateli do organów władzy publicznej” – wyjaśnił WSA.
Tego samego zdania był NSA. Sędzia Krzysztof Winiarski wyjaśnił, że zasadniczo definicja interesu publicznego została wypracowana przez sądy na tle postępowań o umorzenie zaległości podatkowych. Należy ją jednak odnosić również do odmowy dostępu do akt sprawy. Organy podatkowe nie zawsze więc mają obowiązek udostępnić akta sprawy.
NSA uznał także, że w tej sprawie nie zostały naruszone prawa podatnika. – Co prawda stanowisko Komisji Europejskiej, na które powołały się organy, nie jest źródłem prawa, ale jest nim rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady – wyjaśnił sędzia Winiarski. Co więcej – dodał – organy podatkowe mogą przy wykładni przepisów posiłkować się również takimi dokumentami, jak stanowisko KE.

orzecznictwo

Wyrok NSA z 28 marca 2019 r., sygn. akt II FSK 996/17. www.serwisy.gazetaprawna.pl/ orzeczenia