Aby odzyskać 700 zł, trzeba więc rozpocząć ewidencję do końca tego miesiąca.

Problem wynika z nakładających się przepisów. Z jednej strony bowiem obowiązuje już nowe rozporządzenie w sprawie zwolnienia z obowiązku stosowania kas fiskalnych (Dz.U. 2018 r. poz. 2519), a z drugiej jest nowelizacja ustawy o VAT, która czeka dopiero na podpis prezydenta (wprowadzająca kasy online). Rozporządzenie nie przedłużyło zwolnienia z kas dla przedsiębiorców, którzy oferują indywidualnym klientom usługi: sprzątania, przewozu pasażerów rikszą lub dorożką oraz spływu Dunajcem. Wynika z niego, że od 1 czerwca br. muszą już oni wydawać paragony fiskalne. Nie ma znaczenia, czy kontynuują świadczenie usług, czy dopiero je rozpoczynają. Nie będą musieli ewidencjonować obrotu w kasie rejestrującej tylko wówczas, gdy nie przekroczy on rocznego limitu 20 tys. zł (proporcjonalnie do okresu prowadzonej sprzedaży usług).

Problem polega na tym, że od 1 maja br. ma zacząć obowiązywać nowelizacja ustawy o VAT, która zakłada, że ulga na zakup kasy (90 proc. nie więcej niż 700 zł) będzie obowiązywała tylko na nowy typ urządzeń – online, czyli takich, które w czasie rzeczywistym mają przesyłać dane o transakcjach do Centralnego Repozytorium KAS.

Takie urządzenia nie są jeszcze w sprzedaży. Co więcej, nie będą też dostępne 1 maja, bo dopiero wówczas producenci kas będą mogli wystąpić o ich homologację do prezesa Głównego Urzędy Miar, a następnie do Ministerstwa Finansów o numery unikatowe.

To oznacza, że nawet jeżeli dorożkarz lub sprzątaczka będą chcieli kupić nowe kasy online, będzie to niemożliwe. Prawdopodobnie nie pojawią się one w sprzedaży wcześniej niż 1 czerwca, a w tym dniu dorożkarze, flisacy i sprzątaczki muszą już wydawać paragony.

Problem sygnalizowaliśmy na etapie sejmowych prac nad nowelizacją ustawy („Od maja ulga tylko na kasy online. Problem w tym, że szybko nie będzie można ich kupić”, DGP nr 38/2019). Parlamentarzyści go jednak nie naprawili.

Jakie jest wyjście? Chcąc skorzystać z ulgi, trzeba rozpocząć wydawanie paragonów przed 1 maja br.

– Rozpoczęcie ewidencji wcześniej niż zobowiązują do tego przepisy jest rzeczywiście wyjściem z tego pata legislacyjnego. Ale jest to niczym łapanie się prawą ręką za lewe ucho – komentuje Roman Namysłowski, doradca podatkowy i partner w Crido.

Dodaje, że zamiast pomóc drobnym przedsiębiorcom w wywiązywaniu się z nowych obowiązków, pozbawiono ich de facto możliwości uzyskania wsparcia w postaci ulgi na zakup kas rejestrujących.

Ekspert podkreśla, że pośpiech jest ważny, szczególnie jeżeli chodzi o uszczelnianie systemu VAT i ograniczenie tzw. luki podatkowej, do której w istotny sposób przyczynia się szara strefa.

– Szkoda, że przyspieszeniu w uchwalaniu przepisów o kasach online nie towarzyszyła refleksja nad zgłaszanymi publicznie wątpliwościami – mówi ekspert.

Jego zdaniem nie wpływa to korzystnie na szacunek obywatela do prawa i państwa.

– Warto czasami wsłuchać się w uwagi zgłaszane podczas procesu legislacyjnego – sugeruje ekspert. 

Etap legislacyjny

Nowelizacja z 15 marca 2019 r. przepisów o VAT i ustawy – Prawo o miarach – czeka na podpis prezydenta