statystyki

Wyrok TSUE. Przełom w walce z optymalizacjami podatkowymi

autor: Mariusz Szulc07.03.2019, 07:36; Aktualizacja: 14.03.2019, 11:03
podatek, podatki, księgowość, rachunki, dokument, finanse

TSUE wyjaśnił też, co powinni brać pod uwagę urzędnicy podatkowi przy badaniu, czy dana transakcja jest sztuczna (patrz ramka). Może o tym świadczyć np. to, że odsetki trafiały do spółek działających bez ekonomicznego celu, jedynie w celu uzyskania fiskalnej korzyści.źródło: ShutterStock

Fiskus mógł kwestionować zwolnienie z podatku wypłacanych za granicę odsetek bądź dywidend, jeśli tylko miał uzasadnione podejrzenia o nadużyciu prawa.

Tak wynika z wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE z 26 lutego 2019 r. Trybunał uznał, że dla odmowy zwolnienia z podatku u źródła nie ma znaczenia to, czy formalnie pozwalały na to przepisy krajowe.

Eksperci zgodnie uważają, że to przełom w walce z optymalizacjami podatkowymi. Co prawda klauzula antyabuzywna dotycząca podatku u źródła obowiązuje w Polsce od 1 stycznia 2016 r., ale – jak uważa Adrian Stępień doradca podatkowy i menedżer w Crido Taxand  - biorąc pod uwagę tezy TSUE (które mogą budzić kontrowersje), wydaje się, że podmioty uczestniczące w strukturach holdingowych przed tą datą, mogą również poczuć się zagrożone, podobnie jak podmioty dokonujące wypłat odsetek w okresach przed wprowadzeniem regulacji antyabuzywnych w tym obszarze.

Gdzie trafią pieniądze

Zasadniczo zwolnienie z podatku u źródła dla odsetek wypłacanych za granicę wynika z unijnej dyrektywy ”odsetkowej„ 2003/49/EC i przysługuje powiązanym ze sobą podmiotom. Warunkiem jest, aby jeden z tych podmiotów posiadał nie mniej niż 25 proc. udziałów w drugim przez przynajmniej dwa lata. W polskich przepisach takie zwolnienie jest zapisane w art. 21 ust. 3 ustawy o CIT. Podobne preferencje dotyczą też dywidend i innych udziałów w zyskach osób prawnych (art. 20 ust. 3 i art. 22 ust. 4 ustawy o CIT). Zwolnienie dla podatku u źródła od odsetek obowiązuje tylko wtedy, gdy są one wypłacane ich ”rzeczywistemu właścicielowi„ (ang. beneficial owner), a nie pośrednikowi. Od początku 2017 r. takie pojęcie zostało zdefiniowane w art. 4a pkt 29 ustawy o CIT. Chodzi o spółkę, która ponosi ekonomiczne ryzyko związane z utratą tej należności, nie jest podmiotem pośredniczącym i prowadzi rzeczywistą działalność gospodarczą w kraju swojej siedziby, a transfer pieniędzy jest związany z tą właśnie działalnością.


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • j.(2019-03-07 18:28) Zgłoś naruszenie 10

    Ciekawe, czy któryś z optymalizatorów podatkowych się w Wielkim Poście nawróci i zacznie oddawać „co cesarskie” swojemu „Cesarzowi”, zamiast jakiemuś innemu, z egzotycznej wyspy... Bardzo ciekawe, ale... chyba nawet z przysłowiową świecą się nie znajdzie ambony, z której o takich sprawach się będzie mówić w czasie wielkopostnych rekolekcji, a w moim głębokim przekonaniu można, sięgając do źródeł, czyli do Ewangelii, łatwo dojść do wniosku, że z tą Ewangelią nieoddawanie „Cesarzowi, co cesarskie”, może być bardziej sprzeczna aniżeli antykoncepcja i in vitro, choć o tych sprawach z ambon będzie zapewne aż za bardzo głośno. Problem jest zresztą szerszy, bo w sferze biznesu aż się roi od zjawisk wątpliwych moralnie, ale jeśli wszystko się dzieje z dala od alkowy, to księża się mało tym interesują. No i to jest jedna z możliwych odpowiedzi na pytanie, dlaczego ten świat jest taki zły! Acha... mam nadzieję, że księża albo osoby zaangażowane religijne też tu są, bo to przede wszystkim do nich!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane