Błędy gramatyczne, wielopiętrowe zdania, kaskadowe odesłania, nielogiczne definicje – tak wygląda projekt nowelizacji ustaw podatkowych w wersji skierowanej przez resort finansów do konsultacji społecznych
Konsultacje już się skończyły, bo resort dał organizacjom społecznym i biznesowym zaledwie dwa tygodnie na zgłaszanie uwag. „Niezgłoszenie uwag w powyższym terminie pozwolę sobie uznać za akceptację projektu” – napisał w piśmie przewodnim ówczesny wiceminister finansów Paweł Gruza (obecnie wiceprezes zarządu KGHM).
Ze względu na wyjątkowo krótki czas, wszyscy, którzy zdążyli przeanalizować 150 stron projektu i 350 stron uzasadnienia, zgłosili swoje uwagi do meritum nowelizacji, a nie tego, w jaki sposób została ona napisana. Są więc zastrzeżenia przede wszystkim do pomysłu wprowadzenia podatku od niezrealizowanych zysków kapitałowych, zmian w opodatkowaniu firmowych samochodów osobowych, planu informowania o schematach podatkowych przez doradców i ich klientów.