Jeśli firma wywiązała się ze swoich podatkowych obowiązków, to nie można odmówić jej prawa do odliczenia VAT, nawet jeśli jej kontrahenci byli oszustami.
Marek Gizicki adwokat, szef zespołu procesowego Deloitte / Dziennik Gazeta Prawna
To naruszałoby prawo własności gwarantowane przez Europejską Konwencję Praw Człowieka – wynika z najnowszego wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (ETPCz).
Rzadko zdarza się, by to on, a nie Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu (TSUE), zajmował się sprawami VAT. Tym razem jednak chodziło o zarzut naruszenia podstawowych praw człowieka.
Reklama
Co prawda wyrok zapadł w sprawie spółki z Macedonii, ale – zdaniem ekspertów – polskie skargi dotyczące pozbawienia prawa do odliczenia VAT mogą zostać rozstrzygnięte przez trybunał w Strasburgu w identyczny sposób. W tej chwili na rozpatrzenie przez ETPCz czeka około 40 takich polskich skarg.
W sprawach tych chodzi o to, czy podatnicy pozbawieni prawa do odliczenia nie zostają pozbawieni majątku, co naruszałoby Europejską Konwencję Praw Człowieka. Muszą bowiem zapłacić VAT w cenie towaru, a nie mogą go odliczyć.

Reklama

Blokada z bankructwem

W sprawie, którą rozstrzygnął ETPCz, chodziło o spółkę, która handlowała złomem. Rozliczała się ona prawidłowo, wystawiała deklaracje VAT i opłacała faktury wystawione przez dostawców. Problem polegał na tym, że część jej dostawców w 2009 r. nie wpłaciła podatku należnego do urzędu skarbowego (później zostali za to skazani przez sąd karny).
Urząd pozbawił więc spółkę prawa do odliczenia ok. 62 tys. euro VAT z otrzymanych faktur.
Spółka się z tym nie zgadzała. Podkreślała, że wywiązała się ze wszystkich swoich zobowiązań i nie może być pociągnięta do odpowiedzialności za błędy dostawców. Podkreśliła, że nie miała możliwości dowiedzieć się, czy wywiązali się oni ze swoich zobowiązań w VAT, ani w żaden sposób wpłynąć na ich działania w tym zakresie.
Odwołanie nie przyniosło jednak skutku. Spółka przegrała również w sądach administracyjnych obu instancji. Orzekły one, że w interesie każdego podatnika jest znać tych, z którymi prowadzi się interesy. Spółka powinna więc była wiedzieć, że jej kontrahenci są oszustami.
Urząd skarbowy zablokował konto spółki, przez co nie mogła prowadzić działalności gospodarczej. Ostatecznie jej akcjonariusze podjęli decyzję o zamknięciu działalności. Firma nie zapłaciła też kwoty VAT żądanej przez urząd skarbowy.
Spółka, gdy jeszcze istniała, złożyła jednak skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (w 2014 r.). Uważała, że ingerencja fiskusa w jej własność była niezgodna z prawem i stanowiła nieproporcjonalne obciążenie.

W obronie własności

Spółka zarzuciła władzom swojego państwu naruszenie art. 1 protokołu nr 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Wynika z niego, że każda osoba fizyczna lub prawna ma prawo do spokojnego korzystania ze swoich dóbr. Nikt nie może być pozbawiony swojej własności, chyba że w interesie publicznym i na warunkach przewidzianych przez prawo i ogólne zasady prawa międzynarodowego. Ochrona własności nie może jednak w jakikolwiek sposób ograniczać prawa państwa do egzekwowania płatności podatków lub innych składek lub kar.
W swojej skardze spółka nawiązała do innego wyroku trybunału, w którym ETPCz stwierdził naruszenie konwencji (sprawa Bulves AD przeciwko Bułgarii z 22 stycznia 2009 r., sygn. akt 3991/03).

Naruszona konwencja

W tej sprawie również trybunał uznał, że skarga jest zasadna. Orzekł, że Macedonia naruszyła art. 1 protokołu nr 1 konwencji. Stwierdził, że choć państwo ma szeroki margines uznaniowości w dziedzinie podatków, to jednak musi zachowywać sprawiedliwą równowagę między wymogami interesu ogólnego wspólnoty a wymogami ochrony podstawowych praw jednostki.
W tej sprawie – jak orzekł ETPCz – państwo nadmiernie ingerowało w mienie spółki. Nie wiedziała ona bowiem i nie mogła wiedzieć, czy jej dostawcy wywiązali się ze swoich zobowiązań z tytułu VAT. Nikt jej też nie zarzucał, że uczestniczyła w jakimkolwiek przestępstwie.
Spółka nie może więc ponieść konsekwencji niewywiązania się przez swoich dostawców z obowiązków w zakresie VAT. Byłoby to nadmierne obciążenie naruszające sprawiedliwą równowagę, którą należy zachować między wymogami ogólnego interesu wspólnoty a wymogami ochrony prawa własności – orzekł trybunał.

opinie

Wyrok ma znaczenie dla polskich firm

Ireneusz Krawczyk radca prawny / Dziennik Gazeta Prawna
Orzeczenie ETPCz oznacza, że wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego nie musi oznaczać dla podatnika końca drogi dochodzenia ochrony prawa własności. Trybunał po raz kolejny bowiem (po sprawie Bulves) potwierdził, że jego kognicji podlegają sprawy podatkowe podmiotów korporacyjnych, w tym dotyczące odliczenia VAT.
Sąd macedoński argumentował, że w interesie każdego podatnika jest wiedzieć o swoim kontrahencie i w konsekwencji podatnik ponosi odpowiedzialność za nieprawidłowości w rozliczeniach dostawców. Pogląd ten nierzadko prezentowany jest w polskim orzecznictwie ze wskazaniem, że podatnik „powinien był wiedzieć: o nierzetelności swoich dostawców”.
Trybunał wskazał jednak, że ustalenia organów podatkowych bazowały na dowodach zebranych w postępowaniach dotyczących dostawców, w których podatnik nie brał udziału. Tym samym nie mógł on wiedzieć o stwierdzonych nieprawidłowościach i nie może ponosić za nie odpowiedzialności.

Czekamy na rozpatrzenie 40 polskich spraw

ETPCz coraz częściej wypowiada się w sprawach podatkowych, a w szczególności w kwestii prawa do odliczenia podatku VAT. W kilkunastu jego orzeczeniach za mienie podlegające ochronie na podstawie konwencji uznane zostały także podatki. A w szczególności przerzucanie na podatników odpowiedzialności za działania kontrahentów, na które nie mieli oni żadnego wpływu, mogą być uznane za nieproporcjonalne i niedopuszczalne.
Zwróćmy jednak uwagę, że orzeczenia ETPCz wywołują bezpośredni skutek tylko w sprawie, która była przedmiotem wyroku trybunału i tylko w stosunku do podmiotu, który złożył skargę.
Tym samym wyrok ETPCz nie stanowi podstawy do wznowienia postępowania podatkowego przez innych podatników, nawet tych, którzy byli w takiej samej sytuacji jak ten, który otrzymał wyrok (podstawę do wznowienia postępowania podatkowego stanowią wyroki TK i TSUE).
Zatem wyrok ETPCz nie zmienia stanu prawnego i skorzystanie z niego przez ogół podatników jest ograniczone. Co prawda naruszenie konwencji może być podnoszone przed polskimi organami i sądami, ale nie wywołuje to automatycznego skutku w postaci uchylenia rozstrzygnięcia. W swojej praktyce czyniłem to wielokrotnie, ale ostatecznym skutkiem jest około 40 skarg w sprawach podatkowych złożonych do ETPCz i przyjętych do rozpoznania.

orzecznictwo

Wyrok ETPCz z 14 czerwca 2018 r. w sprawie Euromak Metal Doo przeciw Republice Macedonii, sygn. akt 68039/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia