Fiskus może podważać w sądach darowizny i inne transakcje, gdy zawierają je osoby zalegające z podatkami, by w ten sposób uciec przed zapłatą. Sedno wczorajszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego to przestroga nie tylko dla dłużników, ale przede wszystkim dla osób, które zawierają z nimi transakcje. Muszą liczyć się z tym, że fiskus sięgnie po ich majątek.
Orzeczenie TK (sygn. akt K 52/16) jest odpowiedzią na wniosek rzecznika praw obywatelskich, który uważał, że takie działania fiskusa są niezgodne z konstytucją. Trybunał stwierdził jednak, że interes Skarbu Państwa musi być chroniony tak samo jak każdego innego wierzyciela.
Wyrok TK przypieczętował dotychczasowe orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, które od lat potwierdzają możliwość sięgania przez Skarb Państwa po skargę pauliańską. Chodzi o instytucję prawa cywilnego, która zabezpiecza wierzycieli, gdy dłużnicy wyzbywają się swojego majątku na rzecz osób trzecich, aby uciec przed egzekucją długu. Kodeks cywilny pozwala wówczas wierzycielowi wytoczyć powództwo przeciwko nabywcy (art. 527 par.1 k.c.). Wymaga jednak udowodnienia, że nabywca wiedział lub przynajmniej mógł się dowiedzieć, iż celem dłużnika jest uniknięcie zapłaty. Ciężar dowodu zmienia się, gdy chodzi o darowizny i transakcje zawierane z osobami bliskimi (patrz: infografika).