Ekwiwalent za krew

Użyty w przepisie zwrot ekwiwalent pieniężny za pobraną krew należy rozumieć szeroko, co oznacza, że za krew należy uznać także inne jej składniki. Zdaniem Krystiana Kaczkowskiego ulga na krew została wprowadzona w celu aktywizacji krwiodawców do honorowego oddawania krwi oraz innych jej składników (w tym osocza). Minister zdrowia wydał w tej kwestii stosowne rozporządzenie, w którym wyodrębnił składniki krwi oraz określił wysokość przysługującego za nie ekwiwalentu.

- W praktyce mogą jednak pojawić się niejasności przy stosowaniu tego przepisu, ponieważ organy podatkowe trzymając się ściśle językowej wykładni przepisów, mogą nie uwzględnić kwoty w wysokości ekwiwalentu za osocze - ostrzega nasz rozmówca z ITA Doradztwo Podatkowego.

Podejście profiskalne

Spór przy uldze na krew sprowadza się do tego, że rzeczywiście ustawa, odsyłając do rozporządzenia, jednocześnie wskazuje tylko na ekwiwalent za pobraną krew, co sugeruje, że dla celów rozliczenia ulgi należałoby przyjąć tylko tę najniższą kwotę ekwiwalentu, niezależnie od tego, jaki materiał został faktycznie pobrany. Na ten aspekt zwraca uwagę Katarzyna Bieńkowska, która stwierdza, że sprawa nie jest zupełnie oczywista i - jak to często bywa - organy podatkowe interpretują ten przepis możliwie rygorystycznie i profiskalnie. Wydaje się natomiast, że zasadne byłoby interpretowanie tego przepisu w taki sposób, aby krwiodawca mógł odliczyć rzeczywistą wartość darowizny (czyli rzeczywistej kwoty ekwiwalentu, z którego zrezygnował, oddając materiał w stacji krwiodawstwa).

- Tylko wtedy ulga będzie rzeczywiście formą premiowania honorowego krwiodawstwa we wszystkich jego formach - podkreśla Katarzyna Bieńkowska.

Potrzebne zmiany

W ramach ulgi na krew od dochodu można odliczyć kwoty w wysokości ekwiwalentu pieniężnego za pobraną krew określonego przepisami szczególnymi w wysokości dokonanej darowizny, nie więcej jednak niż kwoty stanowiącej 6 proc. dochodu.

Jak wyjaśnia nam Rafał Garbarz, doradca podatkowy w Ernst & Young, wspomniane przepisy szczególne ustalają różne wysokości ekwiwalentu w zależności od rodzaju pobranego materiału, np. za 1 litr pobranej krwi - 130 zł; za 1 litr pobranego osocza - 170 zł; za 1 mililitr krwi pobranej do celów diagnostycznych od dawców krwinek wzorcowych - 1 zł. W rezultacie może powstać wątpliwość, w jaki sposób kalkulować kwotę odliczenia.

Niektóre organy podatkowe stoją na restrykcyjnym stanowisku, że w każdym przypadku podstawą powinna być kwota 130 zł.

- Może to powodować, że krwiodawca, który odliczył w zeznaniu podatkowym wyższe kwoty w związku np. z oddanym osoczem, zostanie wezwany do dokonania korekty i zapłaty podatku wraz z odsetkami za zwłokę - ostrzega Rafał Garbarz.

Jednocześnie dodaje, że bez względu na te wątpliwości interpretacyjne, wynikające z literalnego brzmienia przepisów, najbardziej racjonalnym rozwiązaniem wydaje się nowelizacja przepisów. Istnieje też możliwość złożenia wniosku o interpretację.

- Należałoby zastanowić się nad doprecyzowaniem przepisów w tym zakresie, co przyczyniłoby się do realizacji celu, w jakim została wprowadzona ulga na krew, oraz rozwiało wątpliwości interpretacyjne - potwierdza Krystian Kaczkowski.

1 stycznia 2007 r.

od tego dnia w ustawie o PIT znalazła się ulga na krew