Wydatki na działalność B+R spadły po raz pierwszy od 5 lat. Jak wynika z najnowszych danych GUS, w 2016 r. przeznaczono na nie 17,9 mld zł – o 0,7 proc. mniej niż rok wcześniej i jednocześnie poniżej 1 proc. PKB.
Dziennik Gazeta Prawna
Reklama
To stawia pod znakiem zapytania realizację rządowego planu, zakładającego, że do 2020 wydatki na prace badawcze i rozwojowe zwiększą się do 1,7 PKB.

Reklama
Wynik jest gorszy mimo wprowadzonej w ubiegłym roku ulgi umożliwiającej firmom odliczenie do 30 proc. kosztów z tytułu wynagrodzeń przy pracach B+R. Dodatkowo sektor MSP może odliczyć do 20 proc. wydatków na inne cele związane z badaniami, a duże firmy do 10 proc.
Jak wynika z danych resortu finansów, z ulgi skorzystało 260 podatników CIT, którzy odliczyli łącznie 202 mln zł. Czyli, jak zauważają eksperci, ulga zachęciła firmy do wydania niecałego miliarda złotych.
Ale rząd nie spodziewał się cudów. Piotr Dardziński, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, przyznał swego czasu, że nie należy liczyć, iż ulga spowoduje gwałtowny wzrost inwestycji. Podkreślił jednak, że można oczekiwać zmiany, gdy od 2018 r. zostanie wprowadzone zwolnienie na poziomie 100 proc.
Za spadki odpowiedzialne są także uczelnie, które poczyniły wszelkie potrzebne wydatki na infrastrkturę B+R w poprzednich latach, gdy miały dostęp do funduszy unijnych na ten cel. Jak wynika z GUS, w 2016 r. 53,1 proc. wszystkich nakładów poniesionych przez podmioty prowadzące prace B+R pochodziło z przedsiębiorstw, podczas gdy w 2015 r. było to 39 proc.
Niemniej zdaniem ekspertów i tak jest co świętować. – Przestaliśmy inwestować w infrastrukturę, a znacząco więcej wydatkujemy na prowadzenie projektów badawczych – uważa Beata Cichocka-Tylman, dyrektor w PwC. W strukturze wydatków nakłady bieżące wyraźnie przekroczyły inwestycje w infrastrukturę – w 2015 r. wynosiły 73 proc., a w 2016 r. już 81,3 proc.
Wzrosło także zatrudnienie w sektorze B+R – o 13,7 tys. osób (chociaż w przeliczeniu na pełne etaty liczba ta spadła o 11,5 tys. osób). – Oznacza to, że pracuje więcej osób, ale nie jest to ich jedyne zajęcie –tłumaczy Beata Cichocka-Tylman.
Zdaniem ekspertów zmiany w statystykach dobrze rokują na przyszłość – budują trwałe podstawy do organicznego rozwoju B+R i uniezależniają naszych przedsiębiorców od dotacji. Podobną transformację powinny przejść jeszcze jednostki naukowe.
Profesor Joanna Szczepanowska z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN, przy okazji prezentacji badań wykonanych dla jednego z koncernów tytoniowych, podkreśliła, że akademia dąży do rozszerzenia współpracy z firmami, a tym samym do zrobienia użytku z infrastruktury, którą zarządza. – Wtedy również wszystkie wskaźniki sumaryczne powinny wzrosnąć. Zwłaszcza że mamy sporo do nadrobienia – podkreśla Beata Cichocka-Tylman.
Według badania Eurostatu za 2016 r. Polska jest na 20. miejscu w UE pod względem wydatków na B+R względem PKB. Wyprzedzamy takie kraje jak Chorwacja, Słowacja, Bułgaria. Średnia europejska niezmiennie oscyluje w okolicy 2 proc.