Mechanizm podzielonej płatności będzie powiązany z domniemaniem działania w dobrej wierze. – Jesteśmy otwarci na wszelkie racjonalne propozycje zmian – zadeklarował dyrektor Wojciech Śliż z resortu finansów, podczas debaty organizowanej w DGP. Zdaniem pozostałych uczestników zmiany są konieczne. Im większe będą zachęty dla firm, tym bardziej będą one zainteresowane korzystaniem ze split paymentu.
Ministerstwo Finansów zaproponowało, aby nabywcy towarów mogli dzielić płatność na kwotę netto i równowartość podatku. Ta druga trafiałaby na specjalne konto VAT sprzedawcy, które nadzorowałby fiskus. Taki mechanizm ma zapobiegać wyłudzeniom podatkowym. Czy projekt w zaproponowanej wersji spełni takie założenie?
Wojciech Śliż
Wojciech Śliż dyrektor departamentu podatku od towarów i usług w Ministerstwie Finansów / Dziennik Gazeta Prawna
Reklama
Nie patrzymy na mechanizm podzielonej płatności wyłącznie przez pryzmat uszczelniania poboru VAT i uderzenia w przestępców wyłudzających ten podatek. Chcemy także, a być może przede wszystkim, stworzyć szansę dla uczciwych podatników, którzy wymagają ochrony przed konsekwencjami przeprowadzenia transakcji z nieuczciwymi kontrahentami. Split payment ma być więc szansą dla firmy, która musi zapłacić niepewnemu dostawcy i obawia się, że sprowadzi na siebie w ten sposób kłopoty. Dlatego właśnie jest to mechanizm dobrowolny, a decyzję o jego stosowaniu oddaliśmy w ręce tego podatnika, który oszukany przez przestępcę miałby problem z odliczeniem VAT.

Reklama
Przedsiębiorcy zasługują na rozwiązania, które pozwolą im na spokojne funkcjonowanie na rynku. Oczywiście liczymy też na to, że upowszechnianie się mechanizmu przełoży się w dłuższej perspektywie na cywilizowanie rynku i wzrost wpływów do budżetu. To jednak nie jest kluczowa kwestia, a jedynie dodatkowa.
Tomasz Michalik
Jeżeli głównym celem projektu dotyczącego split payment jest ochrona uczciwych przedsiębiorców przed oszustami, to takiemu celowi mogę tylko przyklasnąć. Jednak projekt w obecnej formie może jeszcze nie wystarczyć. Oczywiście przedsiębiorcy, którzy zdecydują się na split payment, będą chronieni chociażby przed 30-procentową sankcją VAT oraz zapłatą podwyższonych odsetek za zwłokę w płatności zaległości podatkowej. Nie widzę jednak w projekcie bezpośredniej ochrony nabywcy przed utratą prawa do odliczenia w przypadku transakcji z oszustem. Rozumiem, że dostaliśmy wskazówkę, w jaki sposób będzie on poprawiany, bo trudno inaczej traktować pana słowa.
Wojciech Śliż
Tak, mogą się państwo spodziewać zmian w tym zakresie. Obecnie pracujemy nad mechanizmem uzupełniającym split payment. Jest on bardzo trudny do ujęcia w przepisach prawa. Chodzi mi o listę kryteriów, które będą wskazywały na spełnienie przez nabywcę „należytej staranności” w kontaktach biznesowych. Gdy taka lista zostanie opracowana, chcemy w niedalekiej przyszłości powiązać mechanizm split payment z uznaniem, że nabywca działał w dobrej wierze.
Tomasz Pabiański
Projekt, nawet w obecnej wersji, jest czymś bardzo istotnym zarówno dla ochrony uczciwych przedsiębiorców, jak i uszczelniania systemu poboru VAT. Decyzja o rozliczaniu się w split payment powinna przede wszystkim uchronić nabywcę przed oszustwem, przynajmniej ze strony swojego bezpośredniego kontrahenta. Nie będzie on mógł zniknąć natychmiast po otrzymaniu równowartości VAT, bo kontrolę nad taką kwotą będzie miał fiskus. Przyznaję jednak, że system zachęt, który zaoferowano przedsiębiorcom w obecnej wersji projektu, nie wystarczy, aby masowo podejmowali decyzję o wyborze split payment. Zgadzam się, że kluczowe będzie powiązanie takiego modelu rozliczeń z uznaniem, że nabywca działa w dobrej wierze.
Dorota Pokrop
Dorota Pokrop partner w dziale doradztwa podatkowego EY / Dziennik Gazeta Prawna
Niezależnie od powiązania nowego mechanizmu z domniemaniem działania w dobrej wierze przychodzi mi na myśl kolejny istotny benefit, który mógłby zachęcić przedsiębiorców do rozliczania się w split payment. Moim zdaniem, powinni oni zostać zwolnieni z odpowiedzialności karno-skarbowej związanej z ewentualnymi nieprawidłowościami w odliczeniu VAT. Dla zarządu spółek, prezesów i kadry kierowniczej tego rodzaju ochrona przed odpowiedzialnością osobistą to bardzo istotna kwestia, mająca wpływ na podejmowane decyzje. Dlatego takie zapisy powinny uzupełnić pakiet korzyści związanych z dokonywaniem podzielonej płatności.
Kiedy w takim razie możemy się spodziewać powiązania rozliczania się w split payment z domniemaniem dobrej wiary? Po wejściu w życie nowelizacji, co ma nastąpić 1 stycznia 2018 r., czy już na etapie prac legislacyjnych?
Wojciech Śliż
Nad samym kodeksem dobrych praktyk w tym zakresie pracujemy już dzisiaj. Mechanizm split payment jest natomiast na etapie prac legislacyjnych. Dopiero, gdy wejdzie on w życie, będziemy mogli znacznie dokładniej zdefiniować, czym jest należyta staranność czy dobra wiara w kontaktach biznesowych. W moim przekonaniu to naturalny kierunek postępowania. Warto też zauważyć, że data 1 stycznia 2018 r., gdy split payment miałby wejść w życie, to bardzo ambitny cel, który sobie wyznaczyliśmy. Opóźnienia nie byłyby jednak niczym dziwnym. Mogą one wynikać nie tyle z problemów legislacyjnych, ile przede wszystkim z potencjalnych trudności infrastrukturalnych. Abyśmy mogli uruchomić ten mechanizm nawet w wersji dobrowolnej dla przedsiębiorców, absolutnie gotowe muszą być przede wszystkim banki i inne instytucje finansowe. Po drugie, split payment to rozwiązanie nowatorskie, które wymaga bardzo poważnej konsultacji społecznej. Funkcjonuje wprawdzie w Czechach i we Włoszech, ale są to rozwiązania diametralnie różne od naszego. Już teraz, w ramach konsultacji publicznych, spływają do nas bardzo sensowne uwagi od przedsiębiorców. Chcemy je oczywiście uwzględnić w projekcie. Mogę więc zadeklarować, że za jakiś czas będzie on lepszy, korzystanie z mechanizmu prostsze, a zachęty dla przedsiębiorców bardziej atrakcyjne.
Niektórzy eksperci krytykują przepisy blokujące środki na rachunku VAT jako należące do przedsiębiorców. Co państwo o tym sądzą?
Tomasz Michalik
Tomasz Michalik doradca podatkowy i partner w MDDP / Dziennik Gazeta Prawna
Moim zdaniem w takiej sytuacji powstaje problem konstytucyjny. Pieniądze, które są wpłacane przez nabywcę na konto VAT, nie są podatkiem, a jedynie równowartością podatku należnego wynikającego z wystawionej faktury, który tak czy tak nie ma zazwyczaj wiele wspólnego z wysokością zobowiązania podatkowego. To oznacza, że dostawca, na skutek decyzji nabywcy o zastosowaniu split payment, będzie miał ograniczoną możliwość dysponowania swoim majątkiem.
Doceniam oczywiście cel projektu i przyjęte w nim rozwiązania, ale uważam, że jest to dylemat trudny do rozwiązania.
Wojciech Śliż
Z naszego punktu widzenia wprowadzenie split payment chroni istotne dobra konstytucyjne, takie jak wolność prowadzenia działalności gospodarczej czy też zabezpieczenie majątku przedsiębiorcy.
Niektórzy przedsiębiorcy obawiają się, że na rachunek VAT miałyby trafiać nawet te zwroty daniny, które nie miałyby nic wspólnego z systemem split payment.
Wojciech Śliż
Pieniądze ze zwrotów VAT będą, tak jak dziś, trafiać na rachunek rozliczeniowy przedsiębiorcy w standardowym terminie 60 dni. Jeśli przedsiębiorca będzie chciał otrzymać pieniądze wcześniej, to otrzyma je na rachunek VAT w terminie 25 dni i to bez sprawdzenia. Problem dotyczy innej sytuacji, a więc przelania środków z rachunku VAT na zwykłe konto. To przejście pieniędzy z obszaru, który uważamy za bezpieczny, do tego, na którym nie mamy kontroli. Jedyny moment, kiedy pieniądze mogą nam wyciec.
Czy taka kontrola nad środkami należącymi do przedsiębiorców nie jest wyrazem nieufności? Dlaczego naczelnik urzędu skarbowego miałby decydować, czy przedsiębiorca może otrzymać własne pieniądze na swój rachunek rozliczeniowy?
Wojciech Śliż
Tak, może być postrzegana każda forma kontroli ze strony państwa, ale z drugiej strony jest to integralny element systemu, bez którego nie ma on prawa funkcjonować.
Dorota Pokrop
Idea zapewne jest słuszna, ale np. zapis, że pieniądze nie będą zwalniane z rachunku VAT, jeśli wobec podatnika toczy się postępowanie, jest zbyt sankcyjny. Przecież z takiego postępowania nie musi nic wyniknąć, a może ono trwać bardzo długo. Zanim dojdzie do rozprawy przed Naczelnym Sądem Administracyjnym – jak to często ma miejsce – mogą minąć 4 lata. Biznes może w ten sposób na dłuższy czas stracić 23 proc. swoich środków, a niektóre przedsiębiorstwa nie przetrwają.
Wojciech Śliż
To nie do końca tak. Jeśli firma ciągle prowadzi działalność, to może płacić swoim kontrahentom ze środków z rachunku VAT. Może też regulować swoje zobowiązania podatkowe. To, czego nie może zrobić, to wypłacić tej równowartości podatku na swój prywatny rachunek.
Tomasz Michalik
Mimo to rozumiem obawy przedsiębiorców co do pełnej dowolności naczelnika urzędu skarbowego przy podejmowaniu decyzji o zwalnianiu środków z rachunku VAT. W pewnych okolicznościach będzie miał on obowiązek odmówić ich uwolnienia, w innych będzie miał pełną dowolność.
Wojciech Śliż
To prawda. Obecny kierunek tych zapisów zostanie raczej zmieniony w ostatecznej wersji projektu. Zmiany pójdą zapewne w tym kierunku, żeby naczelnik US co do zasady był zobowiązany do wyrażenia zgody na zwolnienie środków.
Dorota Pokrop
Zastanawiam się, czy MF dopuszcza zabezpieczenie kwoty zwalnianej z rachunku VAT, np. przez złożenie gwarancji bankowej? Takie środki byłyby przecież zabezpieczone dla Skarbu Państwa, a jednocześnie nie byłaby zachwiana płynność podatnika.
Wojciech Śliż
To ciekawy pomysł i prosiłbym o zgłaszanie większej liczby takich uwag. Weźmiemy to pod uwagę w dalszych pracach nad projektem.
Jakie inne zagrożenia widzą państwo w obecnej wersji projektu?
Tomasz Pabiański
Tomasz Pabiański dyrektor w dziale doradztwa prawno-podatkowego w PwC / Dziennik Gazeta Prawna
Widzę ich kilka. Przede wszystkim wydaje mi się, że projekt w obecnym kształcie może mieć negatywne konsekwencje dla firm zaangażowanych w obrót wierzytelnościami, np. factoringowymi. Wyobraźmy sobie taką sytuację: jako faktor kupuję wierzytelność od przedsiębiorcy. Dłużnik – nabywca towarów/usług reguluje następnie tę wierzytelność na moją rzecz, stosując split payment.
W takiej sytuacji, chociaż jako faktor nie jestem zobowiązany do rozliczenia VAT należnego od nabytej i ściągniętej wierzytelności (obowiązek ten ciąży każdorazowo na dostawcy towaru/usługi, od którego wierzytelność nabyłem), to część zapłaty, stanowiąca równowartość podatku, zostaje zamrożona na moim koncie VAT. Dodatkowo w świetle projektu mogę w takiej sytuacji zostać uznany za odpowiedzialnego solidarnie razem z dostawcą towaru/usługi za jego zobowiązanie podatkowe. Inną kwestią jest automatyzm split payment. Zakładamy, że gdy podatnik zdecyduje się na przelew dedykowany, resztą formalności zajmie się bank. Ale co w sytuacji, gdy zechcę zapłacić część wierzytelności ze swojego rachunku obrotowego, a część z rachunku VAT? Czy będę musiał wykonać dwa przelewy, czy nadal jeden? Obecne brzmienie projektu nie daje jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.
Wojciech Śliż
Jeden przelew. System zadziała tak, że będzie dokonywany jeden przelew na rachunek dostawcy. Jeśli więc w komunikacie o dokonaniu split payment zostanie wpisana kwota VAT i numer faktury, to przelew wyląduje na rachunku podatkowym kontrahenta.
Tomasz Pabiański
Ale z którego rachunku zejdą pieniądze?
Wojciech Śliż
Zawsze, gdy użyty zostanie komunikat „płacę w split payment”, pieniądze zejdą z rachunku VAT. Dopiero jeśli zabraknie na nim środków, dopłata będzie dokonywana ze standardowego konta. Zawsze musi też być wprowadzony identyfikator faktury, aby uniemożliwić puste przelewy VAT.
Dorota Pokrop
Zastanawiałam się, co z kompensatami trójstronnymi. W takim wypadku regulowane są dwa zobowiązania, ale dochodzi tylko do jednej płatności – pomiędzy pierwszym a trzecim podatnikiem w łańcuchu. Czy w takim wypadku pierwszy z nich może w ogóle stosować split payment? Czy trzeci, który otrzyma zapłatę, stanie się solidarnie odpowiedzialny za VAT należny drugiego podmiotu w łańcuchu? Poza tym powstaje pytanie, czy nie ma potencjalnego ryzyka ucieczki przed split payment z rachunkami bankowymi za granicę? Mogę sobie wyobrazić podmioty zagraniczne, zarejestrowane dla celów VAT w Polsce, które mają tu zgromadzone duże kwoty podatku, ale główny rachunek będą miały za granicą. Czy decyzja nabywcy ma je niejako zmuszać do założenia konta w Polsce? Nie oszukujmy się, płatność polskiego VAT za granicę stanie się w takim kontekście podejrzana.
Wojciech Śliż
Nie będzie możliwości płacenia w split payment na konta zagraniczne.
Dorota Pokrop
Dopóki będzie to w pełni dobrowolne, to rzeczywiście większego kłopotu nie ma. Jeśli jednak zdecydujemy się na obowiązkowość split payment, to widzę zagrożenie ograniczenia unijnej zasady swobody przepływu kapitału.
Co z ulgą za szybsze uregulowanie VAT? Niektórzy eksperci podnoszą, że kwoty, które uzyskają w ten sposób przedsiębiorcy, wcale nie będą wielkie. Przykładowo przy zapłacie 10 tys. zł podatku czwartego dnia miesiąca byłoby to 8 zł, a przy zapłacie 100 tys. zł – 83 zł.
Wojciech Śliż
Na obecnym etapie prac nad projektem uważamy, że jest to zachęta uczciwa i wystarczająca. Wyobrażam sobie dyskusję nad zwiększaniem jej w przyszłości, jeśli okaże się, że mechanizm zadziała prawidłowo. Co więcej, docierały do nas prośby firm, aby umożliwić wpłaty z zewnętrznych kont na rachunki VAT, m.in. po to właśnie, aby szybciej płacić podatek i uzyskać bonus. Jak widać, jest on atrakcyjny nawet w obecnej formie.
Dorota Pokrop
Faktem jest jednak, że mało który podmiot jest w stanie zapłacić wcześniej VAT, bo nie ma jeszcze gotowych precyzyjnych wyliczeń zobowiązania podatkowego.
Wojciech Śliż
Rozumiemy to, ale nie mamy nic przeciwko, żeby zachęta dotycząca przyspieszonej płatności działała także przy zaliczkowej wpłacie części podatku.
Dorota Pokrop
Na takim rozwiązaniu skorzystałyby szczególnie firmy, które mają bardzo duże obroty i znaczną płynność. Zachęta do szybszej płatności byłaby wówczas dużo bardziej atrakcyjna.
Czy przedsiębiorców nie odstraszy od split payment sama idea tego mechanizmu? Gdy w 2010 r. Komisja Europejska sugerowała, że jest to jeden z pięciu preferowanych sposobów na zwalczenie oszustw VAT, unijne firmy były mu dość niechętne. Obawiały się o swoją płynność finansową.
Tomasz Michalik
Moim zdaniem takie niebezpieczeństwo w poważnej skali nie wystąpi. Dyskutujemy w Polsce o zupełnie innym modelu split payment niż był wtedy rozważany i został wprowadzony w Czechach i we Włoszech. W scenariuszu, który wybrały te kraje, fundamentalnym problemem jest płynność, co jest związane z otrzymaniem kwoty netto i koniecznością zapłaty dostawcom wartości brutto. Szczególnie widoczne jest to we Włoszech, gdzie split payment dotyczy transakcji z sektorem publicznym. Przedsiębiorcy, którzy je przeprowadzają, mają dziś duże problemy z płynnością finansową. Niebezpieczeństwo z tym związane jest znacząco mniejsze, gdy cały ciąg firm, które zdecydują się na split payment, będzie dokonywać płatności między rachunkami na podobnych zasadach do tych, które zaproponowało MF.
Wojciech Śliż
Muszę przyznać, że jesteśmy dumni z zaproponowanego przez nas modelu split payment, a pochwały zebraliśmy nawet od Komisji Europejskiej. Nie oznacza to jednak, że nie widzimy potencjalnych zagrożeń. Z całą pewnością będą przedsiębiorcy, u których na specjalnych kontach VAT będzie się gromadził w jakimś okresie tzw. osad podatkowy. Dlatego też wprowadziliśmy do projektu mechanizm uwalniania tych środków, który jest niewłaściwie rozumiany jako zwrot daniny na rzecz przedsiębiorcy. Zdajemy sobie sprawę z tego, że split payment jako taki może wpłynąć na płynność finansową niektórych przedsiębiorców. Potencjalne straty staraliśmy się jednak wyrównać, tworząc mechanizm wcześniejszej zapłaty podatku z pieniędzy znajdujących się na koncie VAT i proponując w zamian za to ulgę. Chciałbym w tym miejscu zapewnić, że akurat temat płynności finansowej przedyskutowaliśmy bardzo dokładnie na etapie prac legislacyjnych. Problem może wystąpić raczej u dostawców, którzy mogą zostać zaskoczeni przez kontrahenta decyzją o przystąpieniu do split payment. Najlepszym sposobem poradzenia sobie z takimi trudnościami będzie dokonanie kolejnej płatności w tym mechanizmie.
Tomasz Pabiański
Gdy w 2010 r. KE konsultowała ideę split payment, ogólna percepcja była taka, że oszustwa VAT można zwalczyć dzięki zwiększeniu współpracy administracyjnej pomiędzy państwami. Dziś to nie wystarczy, a problem nie tylko nie jest rozwiązany, a wręcz stał się bardziej palący. Przedsiębiorcy coraz lepiej wiedzą, że muszą coś poświęcić, aby nie ponosić konsekwencji nieświadomej współpracy z oszustami. Na marginesie można dodać, że wprawdzie w założeniu mówimy o mechanizmie dobrowolnym, ale jego kluczowy element (możliwość regulowania własnych zobowiązań) może przekonać do jego szybkiego upowszechnienia w ramach danego łańcucha dostaw. Wystarczy, że zdecyduje się na to jeden z podatników stanowiących jego ogniwo.
Dorota Pokrop
Faktycznie, kilka lat temu przedsiębiorcy uważali, że wyłudzenia VAT ich nie dotyczą. Nie było więc zgody na działania, które mogły im skomplikować życie, jeśli nie widzieli istotnych korzyści dla siebie. Teraz zmieniają zdanie. Pokazują to przykłady znanych firm, które nieświadomie wpadły w karuzelę VAT i poniosły tego konsekwencje. Jeśli policzyć kwotę zaległego podatku, sankcji VAT i odsetek za zwłokę, to może się okazać, że ewentualne koszty płynności finansowej związane z korzystaniem ze split payment nie będą aż tak istotne. Ważne, aby już teraz przedsiębiorcy dokonywali takich wyliczeń. Każdy z nich powinien już ocenić, jakie będą potencjalne koszty, m.in. związane ze zmianami w systemach finansowo-księgowych czy procedurach wewnętrznych. Dopiero wtedy będą mogli świadomie podjąć decyzję, czy i kiedy jako nabywcy chcą dołączyć do systemu split payment, jak powinni dostosować do tego umowy itd.
Skoro ten mechanizm ma tyle korzyści, to może lepszy byłby jako obowiązkowy?
Wojciech Śliż
Mówimy o rozwiązaniu unikalnym w skali europejskiej. Dlatego split payment musi być wprowadzany ostrożnie i przynajmniej początkowo w ograniczonym stopniu. Inne podejście byłoby nieodpowiedzialne. Naszym zdaniem jednak on sam może się szybko rozpowszechniać. To atrakcyjne rozwiązanie, na które z biegiem czasu firmy mogą się coraz częściej decydować, choć na razie nie zakładamy, że masowo. Po wprowadzeniu dobrowolnego split payment myślimy o przeniesieniu go do branż, w których funkcjonuje odwrotne obciążenie. Wiemy, że są takie, gdzie odwrócony VAT funkcjonuje dobrze i takie, gdzie wygląda to gorzej. Przy branżowym wprowadzaniu obowiązkowego split payment mogą jednak wystąpić podobne problemy, jak z odwróconym obciążeniem – zmiana modelu rozliczeń może wypchnąć oszustów do innej branży. W dłuższej perspektywie możemy zdecydować się na powszechne wprowadzenie obowiązkowego split payment. Na razie jednak idea jest inna – wprowadzamy go w ograniczonym stopniu, potem rozszerzamy zachęty dla przedsiębiorców. Jeśli przekonamy choć 70 proc. rynku do zmian, to obowiązkowy split payment będzie naturalnym krokiem. Najpierw upewnimy się jednak, że nie czynimy szkody uczciwym firmom.
Tomasz Pabiański
To dobre podejście. Nie wolno wrzucać przedsiębiorców do basenu, w którym nie wiadomo, ile jest wody. Poza tym obowiązkowy split payment to na tyle istotne odstępstwo od dyrektywy VAT, że nie wiadomo, czy zgodziłaby się na nie Bruksela. Z całą pewnością nie byłoby o to łatwo. Wystarczy spojrzeć na przykład Włoch, które w 2015 r. dostały zgodę dla transakcji z niektórymi branżami. W korespondencji z KE podkreślano jednak aspekt tymczasowości split payment. Mechanizm miał obowiązywać tylko do końca 2017 r.
Wojciech Śliż
Włosi dostali już zgodę na jego przedłużenie.
Tomasz Pabiański
Tak, ale najpierw byli proszeni, aby o to nie występować.
Tomasz Michalik
Obowiązkowy dla wszystkich split payment byłby na tyle istotnym odstępstwem od reguł VAT, że naprawdę jestem ciekaw, czy KE udzieliłaby na nie zgody. Nie jestem przekonany, czy taki wniosek miałby w ogóle oparcie w art. 395 dyrektywy VAT.
Tomasz Pabiański
Jest jednak dobry czas na daleko idące reformy. Obecny model rozliczeń bywa nazywany „matką wszystkich karuzel VAT”. Na razie wystarczający może się okazać system dobrowolny. Koszty jego wdrożenia i tak będą porównywalne, niezależnie od tego, czy będzie on dobrowolny, czy obowiązkowy.
Podsumowując, split payment to szansa dla firm czy bardziej zagrożenie?
Dorota Pokrop
Moim zdaniem to duża szansa na jednoczesne organicznie działalności oszustów oraz ochronę interesów uczciwych podatników. Ale tylko pod warunkiem, że mechanizm ten zostanie połączony z domniemaniem dobrej wiary.
Tomasz Michalik
Zaproponowany przez MF system oceniam pozytywnie, zakładając uzupełnienie go o domniemanie należytej staranności. Powiązanie split payment z domniemaniem należytej staranności będzie przesądzało o tym, czy jest to szansa, czy zagrożenie. Dla niektórych przedsiębiorców z całą pewnością będzie to mechanizm niosący zagrożenia. Dodam też zastrzeżenie dotyczące ograniczenia konstytucyjnie gwarantowanego prawa własności do majątku. Ale w tym kierunku zmierza świat, wszyscy dążą do uszczelnienia systemu poboru VAT.
Wojciech Śliż
Bardzo cieszą nas pozytywne opinie ekspertów. Przywiązujemy szczególną wagę do prowadzonych obecnie konsultacji społecznych i jesteśmy otwarci na wszelkie ewentualne uwagi. Podkreślmy jeszcze raz, w żadnym państwie UE nie dano dotychczas uczciwemu przedsiębiorcy tak skutecznego sposobu obrony przed uwikłaniem w mechanizmy przestępcze związane z podatkiem VAT, jaki daje split payment. W żadnym też państwie UE nie ma modelu podzielonej płatności, który miałby taki potencjał rozwoju i który byłby tak zaawansowany technologicznie.