ROZMOWA

Uchwalono już duże nowelizacje ustaw, m.in. o VAT i o PIT. Dużo zmian czeka nas w podatkach?

- Nowelizacja ustawy o VAT była oczekiwana od wielu miesięcy i dobrze, że w końcu udało się ją uchwalić. Wprowadza ona wiele korzystnych rozwiązań dla przedsiębiorców i z tego należy się cieszyć. Z jednej strony, zmiany były podyktowane koniecznością dostosowania naszych regulacji do wymogów unijnych. Z drugiej zaś, są wprowadzane rozwiązania upraszczające zasady rozliczeń.

Które z tych zmian likwidują niezgodności z prawem UE?

- Jest ich kilka, ale przede wszystkim warto wskazać zmianę dotyczącą zbycia zorganizowanej części przedsiębiorstwa. Dzisiejsze przepisy w pewnym stopniu blokowały proces przekształceń. Po zmianie przepisów zbycie zorganizowanej części będzie wyłączone z opodatkowania bez konieczności tworzenia oddziałów sporządzających samodzielnie bilans.

Zmienią się zasady opdatkowania VAT dostawy nieruchomości.

- Tak. Tu ustawodawca wprowadził w końcu zwolnienie dla dostawy nieruchomości z możliwością opodatkowania takich transakcji. Obie te niezgodności były znane i monitorowane przez Komisję Europejską. Brak działania ze strony polskiego rządu mógłby narazić nas na spór przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.

A według pana, która zmiana jest naprawdę istotna?

- Trudno wskazać jedno konkretne rozwiązanie, bo nowelizacja VAT jest obszerna i dotyczy wielu zagadnień. Dla jednego podatnika kluczową kwestią będą uproszczenia dla magazynów konsygnacyjnych, dla innych - możliwość odliczenia VAT importowego przez deklarację. Z mojego punktu widzenia kwestia rozliczania VAT z tytułu importu w deklaracji jest kluczowa z perspektywy pozycji Polski.

Dlaczego?

- Jeśli chcemy mieć w naszym kraju więcej inwestorów zagranicznych, to tego typu rozwiązania będą zachętą do podejmowania działań inwestycyjnych. Poza tym uproszczenie to powinno mieć również pozytywny wpływ na budżet państwa. Do tej pory 25 proc. przychodów z ceł pozostawało w kraju, w którym dokonywane były odprawy. Te przychody nam uciekały, gdyż ze względu na uproszczenia na gruncie VAT korzystniej było dokonać formalności w Holandii czy w Niemczech.

Nowe reguły wejdą też w życie w zakresie podatków dochodowych, zwłaszcza PIT.

- Tak. W PIT rzeczywiście będzie dużo zmian. Jednak nie będą to zmiany natury systemowej, chociaż - podobnie jak w przypadku VAT - wiele z nich obejmuje kwestie dostosowania polskich regulacji do wymogów unijnych. Zmiany te dotyczą m.in. możliwości dokonania łącznego rozliczenia z małżonkiem (lub na zasadach przewidzianych dla osób samotnie wychowujących dzieci) w przypadku osób, które posiadają ograniczony obowiązek podatkowy w Polsce (nierezydenci podatkowi). Nowelizacja ustawy o PIT dopuszcza również odliczenie, odpowiednio od dochodu albo podatku, składek na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne i zdrowotne zapłaconych w krajach UE, EOG lub Szwajcarii. Dotychczas możliwe było jedynie odliczenie składek wpłaconych do polskiego systemu ubezpieczeń. Te zmiany powinny być szczególnie pozytywnie przyjęte wśród coraz szerszej grupy pracowników mobilnych mieszkających lub pracujących w Polsce.

Uchwalona przez Sejm nowelizacja przewiduje również kolejne zmiany w zasadach opodatkowania dochodów ze zbycia nieruchomości. Co to będzie oznaczać?

- Taka zmiana spowoduje, że - począwszy od stycznia 2009 r. - będą obowiązywać trzy reżimy opodatkowania takiego dochodu, w zależności od daty nabycia lub wybudowania nieruchomości.

W związku z tą zmianą pozostaje aktualny postulat uproszczenia, a w konsekwencji uszczelnienia całego systemu podatków osobistych.

Czy tyle zmian to nie za dużo dla podatników?

- Podatnicy chyba już przywykli do takiego tempa zmian podatkowych. Można nawet przypuszczać, że byliby zdziwieni, gdyby w nowym roku nie przyszło im zmierzyć się z nowymi rozwiązaniami podatkowymi.