ROZMOWA

• Od kilku lat, m.in. w wyniku silnego złotego i zmniejszania limitów przychodów dla ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych, przedsiębiorcy rozliczający się w tej formie płacą coraz wyższe podatki. Czy trzeba coś zmienić w zakresie rozliczania ryczałtu?

- Oczywiście, że tak. Raczej to nie zmiana limitów (ich obniżenie) powoduje, że poziom obciążenia podatkowego w ryczałcie jest odbierany jako wyższy w porównaniu z zasadami ogólnymi. Porównania te trzeba odnieść do niewielkiej średniej kwoty przychodów osiąganych w ryczałcie (tylko 75 tys. zł rocznie). Przede wszystkim należy obniżyć stawki w ryczałtach, stosownie do obniżki, jaką otrzymali podatnicy opodatkowani na zasadach ogólnych po wprowadzeniu 19-proc. PIT liniowego. Nikt już nie pamięta, że stawki w ryczałcie były ustalane na podstawie dawnej, progresywnej skali podatkowej. Nie trzeba chyba przekonywać, że np. stawka 8,5-proc. od przychodu z działalności usługowej to zdecydowanie za dużo w porównaniu z 18-proc. opodatkowaniem dochodu z kwotą wolną od podatku, która będzie obowiązywała w 2009 roku, czy 19-proc. podatkiem liniowym. Przy niewielkich przychodach ryczałtowców większość mieściłaby się w pierwszym przedziale skali.

• Czy zatem limity przychodów są nieistotne?

- Limity też są ważne i Związek Rzemiosła Polskiego wnioskuje o ich podwyższenie, w szczególności w branży budowlanej.

• Dlaczego akurat ta branża?

- Z uwagi na znaczny wzrost cen w budownictwie, spowodowany m. in. wzrostem cen materiałów budowlanych i wynagrodzeń pracowników tej branży.

• Podatników opłacających ryczałt z roku na rok ubywa. Czy powodem tego nie jest właśnie malejący limit przychodów, po przekroczeniu którego traci się prawo do tej formy rozliczeń?

- Liczba podatników opłacających ryczał nie zmniejsza się aż tak bardzo. W roku 2007 było mniej tylko o ok. 9 tys. firm w porównaniu z 2006 rokiem. Jednak jest to forma opodatkowania, którą wybierają raczej najmniejsze firmy. Niezależnie od tej tendencji, znaczne obniżenie limitów wpływa jednak na ograniczenie liczby korzystających z ryczałtu. Trzeba też zwrócić uwagę, że ta grupa podatników została pozbawiona ulg prorodzinnych i część z nich na pewno z tego powodu wybierze zasady ogólne.

• Może przepisy o ryczałcie są zbyt skomplikowane?

- Z tym nie mogę się zgodzić. Owszem, ryczałt jest ograniczany przede wszystkim zmniejszonymi limitami oraz staje się coraz mniej atrakcyjny, ponieważ stawki podatkowe nie ulegają obniżeniu. Nie oznacza to jednak, że jest skomplikowany i że staje się równie trudny jak zasady ogólne.

• Jakich zmian oczekują przedsiębiorcy opłacający ryczałt?

- Związek Rzemiosła Polskiego w wystąpieniach kierowanych do ministra finansów wnioskował o polepszenie warunków korzystania z ryczałtu (obniżenie stawek), stosownie do warunków zaproponowanych podatnikom opodatkowanym na zasadach ogólnych po wprowadzeniu 19-proc. podatku liniowego. Przedsiębiorcy oczekują także doprecyzowania niektórych przepisów ustawy, tak aby nie budziły wątpliwości podatników i nie wymagały rozstrzygnięć interpretacyjnych, w tym przede wszystkim w kwestii wysokości opodatkowania działalności usługowej polegającej na wykonywaniu na indywidualne zamówienie klienta wyrobów z materiału własnego wykonawcy (według stawki 8,5- czy 5,5-proc.).

• Co z ulgą na dzieci? Ryczałtowcy jej nie chcą?

- Oczywiście, że chcą. W wystąpieniu skierowanym do Rzecznika Praw Obywatelskich, we wnioskach zgłaszanych na forum sejmowej Komisji Przyjazne Państwo, które także były znane Ministerstwu Finansów, związek wnosił o zmianę przepisów ograniczających stosowanie podatkowej ulgi prorodzinnej wyłącznie do podatników opodatkowanych na zasadach ogólnych oraz o objęcie ulgą podatników opłacających ryczałt. Zwracaliśmy uwagę, że ryczałtowcy zawsze korzystali z ulg przyznawanych podatnikom na zasadach ogólnych (w przeciwieństwie do kartowiczów i opłacających podatek liniowy). Pominięcie podatników opłacających ryczałt w systemie ulg prorodzinnych jest dyskryminacją.

• Może ulga na dzieci dla ryczałtowców nie jest wprowadzana, bo ryczałt oferuje proste rozliczenia? Za dużo byłoby tych korzyści?

- Owszem, korzyści z ryczałtu są, ale wyłącznie z powodu prostszej obsługi podatkowej, a nie mniejszych obciążeń podatkowych. To, że podatnik wybiera opodatkowanie ryczałtem, nie może być argumentem. Ryczałt jest bowiem uproszczoną formą opodatkowania, limitowaną kwotą rocznych przychodów, wprowadzoną dla ułatwienia obsługi księgowej małych i średnich przedsiębiorstw. Nie chodzi przecież o to, aby odmawiając ryczałtowcom prawa do korzystania z ulgi na dzieci, spowodować równocześnie rezygnację z ryczałtu dużej grupy podatników.

• A może skutki budżetowe objęcia ryczałtowców ulgą prorodzinną byłyby zbyt duże?

- Jeśli najważniejszym powodem do ograniczeń w stosowaniu ulgi jest kwestia ewentualnych skutków budżetowych, to nowe rozwiązania powinny raczej zmierzać w kierunku ograniczenia wysokości ulgi w zamian za upowszechnienie jej stosowania. Przyjmując założenie, że ulga ma wyłącznie charakter prorodzinny i jej jedynym celem jest uwzględnienie w systemie podatkowym kosztów utrzymania i wychowania dziecka w rodzinie, co do zasady, możliwość korzystania z niej nie powinna zależeć od formy opodatkowania.