Fot. Wojciech Górski

W ostatnim czasie NSA zadał pytanie Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczące wyłączenia z VAT sprzedaży majątku, którego gmina nie wykorzystywała do działalności opodatkowanej. Z orzecznictwa TS UE wynika, że zbycie majątku prywatnego przez podatnika jest wyłączone z VAT. Stwierdzenie to dotyczy jednak osób fizycznych. Czy w gminach mamy odpowiednik majątku prywatnego?

Termin „majątek prywatny” to pewne uproszczenie językowe, które odnosi się do sytuacji osób fizycznych. Jest to więc określenie nieprecyzyjne. Jeśli zastosujemy je do gminy, to dojdziemy do wniosku, że samorządy nie mają majątku prywatnego, a jedynie majątek komunalny. Dlatego należy raczej mówić o majątku związanym lub niezwiązanym z prowadzoną działalnością gospodarczą.

Mówiąc zatem precyzyjnie, czy gmina może mieć majątek niezwiązany z działalnością gospodarczą?

Moim zdaniem – tak. Każdy podmiot, który z jakichś przyczyn dysponuje majątkiem niezwiązanym z działalnością gospodarczą, może go sprzedać i – mówiąc językiem ustawy – nie będzie to transakcja w ramach wykonywania działalności gospodarczej. Z grona tych podmiotów najciekawszy i jak dotąd najmniej zbadany jest prawdopodobnie obszar osób prawnych innych niż spółki, spółdzielnie czy przedsiębiorstwa państwowe, czyli np. fundacji, stowarzyszeń, czy właśnie jednostek samorządu terytorialnego, które zasadniczo nie są powołane do prowadzenia działalności gospodarczej, ale które taką działalność w pewnym zakresie prowadzą.

Jaki majątek niezwiązany z działalnością gospodarczą mają gminy i miasta?

Podstawowym źródłem majątku gmin była komunalizacja mienia Skarbu Państwa. Samorządy też otrzymują darowizny, a także dziedziczą ustawowo, gdy ich mieszkaniec umrze bezpotomnie. Jeśli taki majątek, pozyskany bez jakiegokolwiek związku z działalnością gospodarczą, w czasie jego posiadania przez gminę nie jest wykorzystywany do działalności ekonomicznej (np. nie jest przedmiotem najmu czy dzierżawy), to moim zdaniem nie można go uznać za majątek gospodarczy podatnika.

A co z majątkiem wykorzystywanym w jakiś sposób przez gminy do ich działalności gospodarczej?

Trzeba rozgraniczyć dwie grupy. Pierwszą stanowi majątek wykorzystywany do działalności niegospodarczej, a więc przykładowo budynek domu pomocy społecznej. Do drugiej grupy zaliczymy majątek wykorzystywany do działalności gospodarczej, a więc taki, który np. był dzierżawiony lub wynajmowany czy też służył do świadczenia usług komunalnych, takich jak transport zbiorowy czy dostawa mediów.

Czy od sprzedaży wszystkich rodzajów nieruchomości trzeba odprowadzić VAT?

To jest właśnie istota pytania skierowanego przez NSA do TS UE. Bazując na interpretacjach organów skarbowych, można dojść do wniosku, że samorządy powinny płacić VAT przy każdej sprzedaży majątku. Ja się z takim stanowiskiem nie zgadzam. Moim zdaniem podatek trzeba odprowadzić jedynie od zbycia majątku wykorzystywanego do prowadzenia działalności gospodarczej. Co ważne, zgodnie z przepisami dyrektywy 2006/112/WE samorządy terytorialne powinny bywać podatnikami rzadziej niż np. przedsiębiorcy.

Z czego to wynika?

Dyrektywa określa zasadę, zgodnie z którą organy władzy publicznej generalnie podatnikami nie są, chyba że miałoby to prowadzić do naruszenia konkurencji. Ta zasada została błędnie wdrożona do ustawy o VAT. W polskich przepisach stwierdza się, że organy władzy publicznej nie są podatnikami VAT, chyba że w wykonaniu umowy cywilnoprawnej.

Jakie są efekty tej błędnej implementacji?

Jeśli samorząd zawiera umowę cywilnoprawną, a umowa sprzedaży zawsze jest taką umową, to organy podatkowe twierdzą, że gmina z definicji jest podatnikiem VAT. Można porównać to z sytuacją osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą i zarejestrowanej jako podatnik VAT, która sprzedaje prywatny, domowy telewizor, a więc zawiera umowę cywilnoprawną. Nikt nie miałby wątpliwości, że nie musi płacić VAT, choć osoba ta zawarła umowę cywilnoprawną. W przypadku samorządów organy skarbowe uznają, że zawarta umowa sprzedaży zawsze rodzi konsekwencje w VAT, niezależnie od okoliczności tej sprzedaży. Takie stanowisko jest jednak sprzeczne z przepisami dyrektywy 2006/112/WE i prowadzi do tego, że gminy są podatnikami VAT częściej niż inne podmioty.

Jakiego orzeczenia TS UE w sprawie Wrocławia się pan spodziewa?

Spodziewam się orzeczenia, w którym Trybunał przyzna, że gminy nie mogą być podatnikami z automatu, od każdej sprzedaży. W sprawie Słaby i Kuć Trybunał uzasadniał, że zwykłe wykonywanie uprawnień właścicielskich, jakim jest sprzedaż działki, nie powoduje, że osoba jest podatnikiem VAT w odniesieniu do takiej sprzedaży. Jeśli Trybunał potwierdzi, że nieruchomości niezwiązane z działalnością powinny być wolne od VAT, to wszędzie tam, gdzie zostały one sprzedane z podatkiem, jest szansa na korektę.

Jaka powinna być technika korekty?

Sam fakt, że sprzedaż jest nieopodatkowana, nie daje podatnikowi automatycznie prawa do korekty podatku, ponieważ trzeba jeszcze wystawić korektę faktury. Tu mogą być różne sytuacje.

Podatnik może nie być w stanie ustalić obecnego adresu podmiotu, który kupił nieruchomość i nie ma jak dostarczyć korekty faktury. Nabywcą może być też np. spółka, która już nie istnieje. Jeśli natomiast gmina chce skorygować VAT przez wystawienie faktury korygującej i nabywca odbierze korektę, to można obniżyć podatek należny w bieżącej deklaracji VAT.

A jeśli sprzedaż była bez faktury?

Jeśli sprzedaż nie była dokumentowana fakturą, to korygujemy odpowiednio deklarację i wtedy możemy odzyskać VAT za ostatnie 5 lat. W grę wchodzi więc sprzedaż z roku 2007 i kolejnych.