Zdaniem podatników oleje smarowe nie powinny być opodatkowane akcyzą. Czy słusznie?

Decyzję w tej sprawie podejmie NSA, wydając uchwałę w składzie pełnej izby. Obecnie podatnicy walczą o prawo do nieopodatkowania w sądach administracyjnych. Z naszych danych wynika, że wyroki są różne. Do tej pory zapadło około 70 proc. wyroków negatywnych dla podatników i 30 proc. pozytywnych stanowiących, że oleje smarowe nie są opodatkowane.

W Europie coraz więcej krajów opodatkowuje oleje smarowe, a przynajmniej – obejmuje je krajowymi systemami przemieszczania oraz nadzoru wyrobów akcyzowych, np. Słowacja.

Na tym etapie trudno powiedzieć, czy działania Słowacji stanowią już potwierdzenie trendu, czy też jest to nadal tylko pojedyncza decyzja. Słowacja zdecydowała się na objęcie olejów smarowych systemem kontroli przemieszczania ze względu na problemy znane od dawna i dotykające różnych krajów Europy Środkowej i Wschodniej.

Oleje bazowe są podstawowym składnikiem gotowych olejów smarowych, wiele z nich ma właściwości zbliżone do oleju napędowego. Możliwe jest zatem ich mieszanie z olejem napędowym, a nawet stosowanie jako samoistnego paliwa.

Czy w Polsce mamy taki problem?

Problem ten u nas raczej nie występuje, a jeżeli nawet, to w znacznie mniejszym niż kiedyś stopniu. Został on częściowo wyeliminowany w związku z objęciem akcyzą olejów smarowych oraz olejów bazowych. Jest to bez wątpienia pozytywny aspekt objęcia olejów akcyzą, co nie oznacza jednak, że jest to rozwiązanie pozbawione wad.

Dlaczego zatem szara strefa tak dobrze rozwija się w Polsce?

Paradoksalnie właśnie z powodu tego podatku, a ściślej – sposobu, w jaki został wprowadzony. W następstwie objęcia tych produktów akcyzą, w Polsce ich ceny są wyższe niż chociażby w sąsiednich krajach UE. Skoro zatem te same produkty można kupić w innych państwach za cenę, która nie obejmuje akcyzy, osoby prywatne, ale też podmioty gospodarcze, takie jak spółki – słupy, hurtownie, itp., nabywają olej w innym kraju bez akcyzy i oferują go na polskim rynku po znacznie niższych cenach.

Innym problemem jest to, że różne grupy olejów (według kodów CN) nie są objęte równą stawką akcyzy. Ta nierównomierność – od 1180 zł za tonę aż do zupełnego zwolnienia – powoduje drastyczne różnice w cenach tych produktów, a zatem stwarza kolejną okazję do nadużyć.

W dodatku w Polsce większość podmiotów płaci akcyzę, ale ci, którzy mają pozytywne wyroki sądów – niekoniecznie. Jest to zagrożenie samo w sobie.

Co powinno zrobić Ministerstwo Finansów, żeby ograniczyć szarą strefę?

Należy przede wszystkim zlikwidować nierówności cenowe, zarówno te na polskim, jak i na europejskim rynku. Osiągnie się to przez objęcie wszystkich olejów smarowych w Polsce stawką zero. Gdyby wprowadzić taką jednolitą stawkę, oleje smarowe byłyby nadal objęte pełną kontrolą Systemu EMCS PL, a nie występowałyby różnice cenowe pomiędzy poszczególnymi krajami UE.

Rozwiązanie takie chroniłoby krajowy rynek paliw przed tanimi olejami bazowymi ze Wschodu. W dodatku nie byłoby możliwe manipulowanie kodami celnymi poszczególnych olejów.

Czy wprowadzając stawkę zero na oleje smarowe, resort zrezygnuje z dotychczasowych wpływów budżetowych z tego tytułu?

MF argumentuje, że aktualnie na takie rozmowy nie pozwala mu procedura nadmiernego deficytu nakładana na państwa UE w związku z kryzysem. Argument ten jest niezrozumiały nie tylko dla nas, lecz także dla pytanych przez nas urzędników DG TAXUD w Brukseli.

Wpływy z akcyzy za oleje smarowe to raptem około 150 mln zł rocznie, co jest kroplą w morzu potrzeb. Z punktu widzenia czysto finansowego trudno doszukać się realnych zysków, ale dla branży jest to kluczowy problem. Polska godzi się na utratę dużo większych dochodów – chociażby zwlekając z wprowadzeniem oleju napędowego B7. budżet stracił właśnie kwotę równoważną rocznym dochodom z tytułu akcyzy od olejów.

Jakie kroki podejmuje obecnie Ministerstwo Finansów?

Polskie Ministerstwo Finansów zaproponowało razem ze swoim odpowiednikiem z Litwy objęcie olejów smarowych systemem EMCS w całej UE. Trzeba jednak pamiętać, że dla innych krajów, w których nie ma szarej strefy, jest to dodatkowe obciążenie, więc negatywnie podchodzą one do tej propozycji. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że już 15 państw członkowskich opowiada się za objęciem olejów smarowych EMCS. Branża mogłaby nawet poprzeć ten projekt, gdyby prowadził rzeczywiście do pełnego, bez wyjątków, wyrównania zasad obrotu olejami w UE.