ROZMOWA

EWA MATYSZEWSKA

W ubiegłym tygodniu Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok w sprawie legnickiego piekarza. Czy to zwycięstwo fiskusa?

MAGDALENA KOBOS*

Absolutnie nie należy rozpatrywać tego w kategoriach zwycięstwo–porażka. A jeśli już, to jest to pyrrusowe zwycięstwo. Przez czas, kiedy sprawę rozpatrywała II instancja (Izba Skarbowa we Wrocławiu), a potem kolejne sądy, legnicki piekarz niesłusznie stał się symbolem osoby pokrzywdzonej przez administrację podatkową. Z ogromną szkodą dla samych urzędników. Ale przepisy, których nonsens niesłusznie symbolizowała w mediach tzw. sprawa piekarza, rzeczywiście były absurdalne.

Dlaczego niesłusznie?

Bo w tym przypadku działalność charytatywna była jedynie listkiem figowym dla nieuczciwych działań wobec budżetu państwa, a zaległy podatek do zapłaty był w dużej mierze konsekwencją ukrywania rzeczywistych obrotów, a nie działalności dobroczynnej.