ROZMOWA

• W ubiegłym tygodniu przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości odbyła się rozprawa dotycząca polskich zasad odliczania VAT od paliwa (sprawa Magoora C-414/07). Pan był jednym z pełnomocników. Jak przebiegała rozprawa?

- Rozprawa trwała ok. 1,5 godziny. Tradycyjnie rozpoczęła się wystąpieniem pełnomocników podatnika, następnie strona rządowa przekonywała przede wszystkim o niedopuszczalności pytań sądu krajowego (argumentując, że pytanie miało charakter hipotetyczny, co zdaniem strony rządowej miało znaczenie z tego punktu widzenia). W swoim wystąpieniu Komisja w pełni wsparła stanowisko prezentowane przez podatnika, uznając, że ograniczenia w prawie do odliczenia VAT od paliwa były niezgodne z prawem wspólnotowym. Po wystąpieniach stron sędziowie zadawali pytania pełnomocnikom rządu i Komisji. Na zakończenie rozprawy strony mogły przedstawić zwięzłe podsumowanie swoich argumentów.

• Jakie wątpliwości miał ETS?

- Przede wszystkim wątpliwości dotyczyły terminu, od którego zastosowanie ma tzw. klauzula stałości - czy jest to 30 kwietnia 2005 r. (tak jak argumentowali pełnomocnicy podatnika i Komisji), czy 1 maja (jak twierdzili pełnomocnicy rządu). Również kwestią szczególnie interesującą sędziów była interpretacja zakresu stosowania klauzuli stałości, a także zmiany zakresu prawa do odliczenia w poszczególnych okresach (przed 1 maja 2004 r., po tej dacie, ale przed 22 sierpnia 2005 r. i od 22 sierpnia do chwili obecnej). Tym kwestiom poświęcone były pytania sędziów.

Czy można dziś wyciągnąć jakieś wnioski z rozprawy?

- Trudno obecnie wyciągać wnioski z samej rozprawy. Można było zauważyć, że przynajmniej część sędziów Trybunału doskonale znała zagadnienia merytoryczne, które były przedmiotem rozprawy.

Wyrok poznamy za kilka miesięcy. Czy można spekulować na temat werdyktu?

- Określenie w tym momencie, jaki będzie wyrok, oczywiście jest niemożliwe. Natomiast mocne argumenty po stronie podatnika pozwalają czekać z dużym optymizmem na rozstrzygnięcie Trybunału.