- Zmieniamy filozofię wykonywania kontroli przez Służbę Celną. Chcemy, żeby była to kontrola przemyślana i efektywna, a nie kontrola chaotyczna lub realizowana tylko w celach sprawozdawczych. Do osiągnięcia tego konieczne jest zlokalizowanie obszarów zagrożeń. Rejestr ryzyka ma określić obszary, w których najczęściej powstają nieprawidłowości, lub obszary, które chcemy testować. Sens tej idei jest taki, aby kontrolę kierować na obszary nieprawidłowości zdefiniowane w obszarach ryzyka i testować ryzyko w innych obszarach.

Jakie funkcje będzie spełniał ten rejestr?

- Na podstawie Centralnego Rejestru Ryzyka, na który składają się też regionalne rejestry ryzyka, tworzy się strategiczny plan kontroli w Służbie Celnej. Ten pomysł został pozytywnie oceniony przez Najwyższą Izbę Kontroli, bo Centralny Rejestr Ryzyka powstał już po raz pierwszy w ubiegłym roku. Na podstawie strategicznego planu kontroli tworzone są taktyczne plany kontroli skorelowane z regionalnymi rejestrami ryzyka. W ten sposób udaje się nam kierować kontrole do obszarów nieprawidłowości.

Czy można powiedzieć, że Centralny Rejestr Ryzyka to nic innego jak po prostu plan kontroli dla Służby Celnej?

- Niezupełnie. To będą swoiste kierunki, w jakich powinny iść czynności kontrolne. Będzie tworzony co rok przez Ministerstwo Finansów.