Rozmawiamy z MARKIEM ZIRK-SADOWSKIM, prezesem Izby Finansowej NSA - Merytoryczne rozstrzyganie przez Naczelny Sąd Administracyjny spraw dotyczących interpretacji podatkowych ograniczy wpływ skarg do sądów administracyjnych.
Publikacja: 21 lipca 2009, 03:00
ROZMOWA
● Czy ubiegły rok NSA może zaliczyć do pracowitych? Czy wszystko się udało?
– Statystycznie jak zwykle się udało. Pod tym względem należy wspomnieć o dwóch kwestiach. Z jednej strony udało się nam osądzić ok. 600 spraw więcej. Z drugiej zaobserwowaliśmy spadek spraw. Jest on dość zauważalny, bo do Izby Finansowej NSA trafiło ok. 300 spraw mniej.
● Z czego to wynika?
– Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Ale wydaje mi się, że może to mieć związek z interpretacjami podatkowymi, które zaczęły dominować w sądzie. W ogóle można powiedzieć, że rok 2008 upłynął pod znakiem interpretacji. Spodziewaliśmy się, że prędzej czy później przyjdzie się nam z nimi zmierzyć. Przygotowywaliśmy się do tego dwa lata, były wydawane orzeczenia, był wyrok Trybunału Konstytucyjnego. To wszystko spowodowało, że podjęliśmy trudną decyzję o merytorycznym orzekaniu w zakresie skarg na interpretacje podatkowe. Wydaje mi się, że było to dobre posunięcie, bo inaczej funkcja tych interpretacji byłaby wątpliwa. Liczymy też, że merytoryczne rozstrzyganie w zakresie interpretacji podatkowych pozwoli uniknąć wielu skarg do sądów administracyjnych w przyszłości.
● Osoby, które zajmują się podatkami, uważnie śledzą działalność NSA w zakresie uchwał. Czy jest ich coraz więcej?
– Liczba uchwał w naszej izbie uległa stabilizacji, choć mamy ich sporo. W 2008 roku wydaliśmy ich ok. 10. Ubiegły rok obfitował jednak w pytania prawne dotyczące procedury zarówno sądowo-administracyjnej, jak i podatkowej.
● Nie boi się pan, że NSA uchwałami wyręcza ustawodawcę, naprawia błędy, wypełnia luki w prawie?
– Częściowo można by się z taką tezą zgodzić. Jednak problem jest bardziej złożony. Ustawodawca, jaki jest, każdy widzi, ale nie można go obarczać winą za każdą niejasność w prawie. Problematyczny dla praktyki stosowania prawa jest sam stan teorii podatków. W Polsce były katedry prawa finansowego, ale katedry prawa podatkowego nie wyodrębniły się z nich naukowo. Mamy oczywiście wybitnych teoretyków prawa podatkowego, ale mamy też wśród nich wiele sporów. A my jako sąd musimy orzekać. Czasami mam wrażenie, że próbujemy rozwiązywać jakieś problemy teoretyczne. I to mnie bardziej niepokoi. Tak było np. z uchwałami w zakresie przedawnienia. Natomiast naprawianie uchwałą np. instytucji doręczenia i wzmocnienie ochrony praw obywatela w zakresie terminu uważam za całkowicie słuszne.
1: dziedzic z IP: 83.20.93.* (2009-07-21 10:11)
Czy doczekam się czasów ,kiedy redaktor GP zada rozmówcy jakieś niewygodne
pytanie?Czytelników nie interesuje czy zdaniem rozmówcy się udało-zresztą odpowiedź i tak zawsze będzie twierdząca.Może ciekawsze byłyby inne pytania?
Mnie szczególnie interesuje sprawa podatku od tzw.starych spadków.
1.Dlaczego zamiast uchwały NSA sprawę rozstrzygnął sędzia Borkowski,który
oddala wszystkie skargi kasacyjne w tej sprawie?Interweniowal w tej sprawie
Rzecznik Praw Obywatelskich.
Czy tak duży kraj jak Polska nie ma innego sędziego,który mógłby rozstrzygac w sprawach starych spadków?
3.Jakie są zasady wyznaczania sędziów do poszczególnych spraw?
4.Czy sedziowie NSA nie slyszeli o zasadzie obowiazywania przepisow z dnia
wymiaru podatku.
5.Czy nie obawiaja sie osmieszenia kiedy sprawa trafi do TK.
Przepraszam za brak polskich liter.
Prowadzenie ewidencji wyrobów akcyzowych jest warunkiem zwolnienia

Osoba, która kupiła działkę z budynkiem w ogrodzie działkowym, nie będzie musiała płacić podatku od nieruchomości od budynku, pod warunkiem że nie przekracza on 25 lib 35 mkw. powierzchni.