ROZMOWA

W czasie kryzysu wszyscy szukają oszczędności i efektywnych sposobów wydatkowania pieniędzy. Te cele realizuje budżet zadaniowy. Czy w związku z tym nie można go wprowadzić wcześniej niż w 2013 roku?

- Prace nad budżetowaniem zadaniowym są prowadzone bardzo dynamicznie. Myślę, że rok 2013 jest realnym terminem wprowadzenia nowego systemu. Termin ten pozwala na systematyczną pracę w Ministerstwie Finansów nad kolejnymi elementami budżetu zadaniowego. Są to, niestety, prace wymagające czasu. Na przykład ustalenie katalogu funkcji i zadań zajęło ponad cztery miesiące, nie wspominając o wcześniejszych przygotowaniach. Trudno zatem deklarować, że budżet zadaniowy powstanie wcześniej. Organizacje międzynarodowe, tj. Międzynarodowy Fundusz Walutowy, czy rankingi OECD bardzo pozytywnie oceniają postęp prac nad budżetem zadaniowym w Polsce. Chcę też podkreślić, że nie mamy żadnych opóźnień, wszystkie prace są wykonywane zgodnie z przyjętym w roku ubiegłym harmonogramem, a część z nich nawet go wyprzedza.

Na jakim etapie są więc prace nad budżetem zadaniowym?

- Obecnie jest przygotowywana nota budżetowa na rok 2010, w której znajdą się kolejne elementy usprawniające proces budżetowania zadaniowego. Projekt noty zostanie wkrótce przesłany do konsultacji międzyresortowych.

O jakie usprawnienia chodzi?

- W zeszłym roku pojawiały się problemy dotyczące określania celów i mierników. Biorąc pod uwagę te doświadczenia, minister finansów wskaże w nocie budżetowej standardy dotyczące celów i mierników zgodne z normami w systemach budżetowania zadaniowego w wielu krajach świata. Dysponenci środków będą więc mieli łatwiejsze zadanie do wykonania, ale ponieważ standardy będą stosowane po raz pierwszy, ministerstwo będzie koordynowało prace związane z określaniem celów dla poszczególnych zadań, wskazując na ewentualne niedociągnięcia metodologiczne w przekazywanych materiałach. Ponadto zamierzamy wprowadzić zadania priorytetowe.

Dysponenci będą musieli określić, które z opracowywanych zadań są dla nich najważniejsze?

- Tak. Każdy dysponent w formularzach dotyczących budżetu zadaniowego będzie musiał wskazać zadania dla niego priorytetowe. Chodzi o to, aby na poziomie państwa określić, które zadania są kluczowe i znajdują swoje odzwierciedlenie w budżecie państwa. Będą to zatem zadania, które np. są dla ministra najważniejsze do realizacji w danym roku budżetowym i nie jest w stanie z nich zrezygnować. Liczba zadań priorytetowych będzie ograniczona, dzięki temu będzie można również wskazać na poziomie Rady Ministrów priorytetowe dla rządu funkcje znajdujące odzwierciedlenie w budżecie państwa.

Resort opracował też katalog funkcji, zadań i podzadań. Jaki jest jego cel?

- Od wielu lat toczy się dyskusja, jakie funkcje i zadania pełni państwo w stosunku do obywateli. Często przeciętny obywatel nie wie, na co wydawane są pieniądze z jego podatków. Nie ma świadomości, że środki z budżetu są przeznaczane nie tylko na administrację, lecz także na wiele zadań pozwalających na funkcjonowanie obywateli. Katalog funkcji, zadań i podzadań pokazuje jasną hierarchię zadań i podzadań wraz z ilością środków, które państwo przeznacza na ich realizację. Każdy obywatel otrzymuje też informację, jakie zadania są realizowane w ramach funkcji państwa, kto odpowiada za wykonanie konkretnego zadania lub podzadania i jaki efekt chcemy osiągnąć.

Ile jest obecnie funkcji?

- Obecnie w katalogu mamy 22 funkcje, 151 zadań i 599 podzadań. Liczba funkcji jest docelowa, wynika z przepisów ustaw i konstytucji i nie zamierzamy jej już zmieniać.

Czyli jest to katalog zamknięty?

- Właściwie tak. W czasie negocjacji i uzgodnień dysponenci środków mogą jednak wnosić swoje zastrzeżenia, choć w większości przypadków zadania są z nimi uzgodnione. Będziemy więc proponowali, aby katalog funkcji, zadań i podzadań nie zmienił swojego kształtu.