ROZMOWA

● Od dawna w praktyce występują kłopoty z opodatkowaniem podatkiem od nieruchomości budowli związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Problem sprowadza się do tego, że definicja przedmiotu opodatkowania - budowli - nie jest wystarczająco precyzyjna. Ostatnio jeden z posłów wystąpił z pytaniem do ministra finansów, czy jest możliwe doprecyzowanie definicji budowli w ustawie podatkowej, tak aby przestała budzić wątpliwości. Co odpowiedział minister?

- Minister stwierdził, że problemy ze stosowaniem definicji budowli wynikają z jej negatywnego i otwartego charakteru, a także z dużego zróżnicowania i stopnia skomplikowania obiektów stanowiących budowle. Wszystko to wpływa na brak możliwości precyzyjnego uregulowania omawianej materii. Prawo budowlane jedynie przykładowo wymienia obiekty, które są budowlami, nie określając ich zamkniętego katalogu. W związku z tym - zdaniem ministra - nie jest możliwe uregulowanie tej kwestii bardziej szczegółowo w ustawie podatkowej. W przypadkach wątpliwych minister sugeruje korzystanie z pomocy biegłych z zakresu budownictwa.

● Czyli nie mamy co liczyć na uregulowanie tej kwestii?

- Odpowiedź na interpelację poselską pokazuje brak woli do rzetelnego zajęcia się problemem, niepokojący u organu powołanego do tego, aby dbał o jakość regulacji podatkowych. Skoro bowiem, jak przyznaje minister finansów, definicja budowli zawarta w prawie budowlanym jest nieprecyzyjna, a jej stosowanie napotyka problemy, to konieczna jest jej zmiana.

● Co się stanie, gdy definicja nie zostanie zmieniona?

- Pozostawienie tej regulacji w niezmienionym kształcie narusza fundamentalne zasady konstrukcji systemu podatkowego wynikające z konstytucji.