ROZMOWA

• Komisja Przyjazne Państwo rozważa ustawowe zniesienie obowiązku przechowywania paragonów. Jest pan autorem projektu takiego rozwiązania. Na czym ono polega?

- Rozwiązanie to przygotowałem na życzenie Komisji Przyjazne Państwo. Ta radykalna propozycja ma w założeniu skłonić ministra finansów do podjęcia rzeczowej debaty nad wprowadzeniem realnych ułatwień dla użytkowników kas. Uczestniczę od samego początku w pracach nad usunięciem z naszego krajobrazu gospodarczego stert rolek wyblakłych kopii paragonów. Przedstawiciele resortu z uporem bronią papierowych rolek, a projekt rozporządzenia ministra finansów idzie w kierunku przeciwnym do intencji Komisji. Zamiast poszukiwać rozwiązań ułatwiających życie podatnikom, minister forsuje zmiany oznaczające wyższe koszty dla użytkowników kas: wymagające inwestycji w nowe kasy albo używania droższego o około 80 proc. papieru.

• Zatem wobec takiego uporu, zrodził się pomysł całkowitej likwidacji obowiązku przechowywania kopii dokumentów fiskalnych?

- Tak. Projekt przewiduje utratę mocy obowiązującej obecnego rozporządzenia o warunkach technicznych kas. Jednocześnie, określając zakres delegacji ustawowej dla ministra finansów do wydania nowego rozporządzenia, projekt wyłącza możliwość nałożenia obowiązku przechowywania kopii dokumentów emitowanych przez kasy fiskalne w jakiejkolwiek formie. Oznaczałoby to, że sprzedawca miałby obowiązek zaewidencjonować sprzedaż w module fiskalnym kasy i wydać oryginał paragonu nabywcy, ale nie miałby obowiązku przechowywać kopii tego paragonu ani w formie papierowej, ani elektronicznej. Przechowywałby jedynie dane o wysokości obrotu i podatku w pamięci kasy.

• Czy takie rozwiązanie jest realne w świetle obowiązków dokumentacyjnych na potrzeby rozliczeń z fiskusem?

- To rozwiązanie jest oczywiście radykalne, ale jest ono jak najbardziej realne. Przecież niektóre rodzaje towarów i usług w ogóle nie podlegają ewidencjonowaniu za pomocą kas fiskalnych, a stosuje się do nich ogólne reguły dotyczące prowadzenia ewidencji sprzedaży. Likwidacja obowiązku przechowywania kopii paragonów nie oznacza zniesienia obowiązku ewidencjonowania sprzedaży w kasie fiskalnej i wydania oryginału paragonu nabywcy. Rozwiązanie to nie pozbawia sprzedawcy informacji o transakcji. Przecież dzisiaj nikt nie sporządza ewidencji sprzedaży na podstawie paragonów pojedynczych transakcji - do tego służą zestawienia okresowe, a te pozostaną w pamięci kasy.

• A co z przydatnością kopii paragonów jako materiału wykorzystywanego w kontroli podatkowej?

- Z moich doświadczeń wynika, że kopie paragonów nie są wykorzystywane w toku takich kontroli. Zdają się przyznawać to przedstawiciele ministra finansów. Ci sami przedstawiciele podnoszą argument, że słyszeli o kontroli kopii paragonów u przewoźnika, która doprowadziła do wykrycia nadużyć w zakresie dopłat do biletów ulgowych. W mojej ocenie to nie jest poważny argument, a w każdym razie nie uzasadnia obowiązku przechowywania kopii paragonów przez wszystkich sprzedawców przez ponad pięć lat. Skupiłbym się na zwiększeniu zakresu uprawnień organów podatkowych i intensywności kontroli wypełniania obowiązku ewidencjonowania sprzedaży w kasach, do czego nie są potrzebne kopie paragonów.

• Czy nie ma tutaj zagrożeń związanych z ustalaniem okresu przedawnienia?

- Nie widzę zagrożeń związanych z ustalaniem okresu przedawnienia. Podatnik deklaruje wartości obrotu i podatku z tytułu sprzedaży ewidencjonowanej za pomocą kas fiskalnych na podstawie raportów okresowych, które to dane ujmuje w rejestrze VAT. Jeśli organy podatkowe wydają decyzję w sprawie zobowiązania podatkowego za okres nieobjęty przedawnieniem, to muszą wskazać dowody takich ustaleń, z których musi wynikać, że chodzi o zdarzenia w okresie nieobjętym przedawnieniem. W praktyce pomocą w tych ustaleniach może służyć pamięć fiskalna kasy zawierająca informacje o okresach sprzedaży, w każdym razie będzie służyć lepiej niż wyblakłe kopie paragonów.

• TOMASZ OLKIEWICZ

partner, radca prawny w MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy