•  Ministerstwo Finansów kończy prace nad projektem nowej ustawy akcyzowej. Przewiduje on obniżenie stawki procentowej akcyzy na papierosy z poziomu 37,92 do 25 proc. oraz wysoki wzrost stawki kwotowej. Czy to dobre rozwiązanie?

- Na wstępie pragnę zastrzec, że jeszcze nie znamy ostatecznej wersji projektu. Mam więc nadzieję, że ministerstwo zrezygnuje z tego rozwiązania. Trudno będzie bowiem znaleźć uzasadnienie tak kontrowersyjnej decyzji. Stała stawka procentowa akcyzy na papierosy w wysokości 25 proc. obowiązywała w latach 2000-2003. Z fatalnym rezultatem. Wpływy do budżetu z akcyzy od wyrobów tytoniowych były w tym okresie o około 1,4 mld zł niższe od zakładanych. Zmiana systemu na obecnie obowiązujący ze zrównoważonymi oboma elementami podatku, co miało miejsce w 2004 roku, zmieniła tę sytuację. W okresie jego funkcjonowania przychody z akcyzy na papierosy były znacząco wyższe od planowanych przez resort finansów.

•  Ile konkretnie wynosiły?

- W latach 2004-2006 wpływy budżetowe z tytułu akcyzy od wyrobów tytoniowych wynosiły odpowiednio 9,27 mld zł, 9,81 mld zł oraz 11,24 mld zł. W roku ubiegłym wpływy te wyniosły 13,5 mld zł i były o ponad 500 mln zł wyższe od zakładanych. Pragnę podkreślić, że implementacja modelu akcyzy na papierosy ze stawką 25 proc. będzie miała wiele negatywnych konsekwencji. Doprowadzi do wypaczenia równych zasad konkurowania przez ewidentne uprzywilejowanie niektórych graczy na rynku oraz marek o wyższej cenie. Wzrośnie przemyt ze szkodą dla wpływów budżetowych. W sferze społecznej nowa struktura akcyzy będzie niekorzystna dla mniej zamożnych obywateli, którzy w dużo większym stopniu niż obecnie odczują podwyżki akcyzy na papierosy.

•  Może proponowana przez resort finansów zmiana struktury akcyzy na papierosy jest podyktowana koniecznością dostosowania rozwiązań w tym zakresie do przepisów wspólnotowych?

- Absolutnie nie. Polskie przepisy dotyczące wyrobów tytoniowych są w pełni zharmonizowane z prawem unijnym w odniesieniu do struktury i funkcjonowania podatku. Faktem jest, że Polska musi na początku 2009 roku osiągnąć minimalne opodatkowanie podatkiem akcyzowym w wysokości 64 euro na 1 tys. sztuk papierosów należących do tzw. najpopularniejszej kategorii cenowej. W żadnym razie nie uzasadnia to jednak diametralnej zmiany obecnej struktury akcyzy na papierosy, tym bardziej że przebieg procesu harmonizacji jest zadowalający i nie widać najmniejszych zagrożeń w dojściu do powyższych wymogów unijnych. Z gruntu nieprawdziwa jest przy tym teza, że te wymogi trudniej będzie spełnić przy wyższej stawce procentowej, np. w postulowanej przez nas wysokości 35 proc.

•  Jakie inne konsekwencje mogą mieć proponowane zmiany?

- Pozostając przy kwestii zgodności z prawem wspólnotowym, wypada zwrócić uwagę na problem niedozwolonej pomocy publicznej. Nie ulega wątpliwości, że wprowadzenie daleko idącej modyfikacji modelu opodatkowania papierosów, a za taką należy z pewnością uznać obniżenie stawki procentowej do 25 proc., w okresie bardzo wysokich wzrostów akcyzy będzie faworyzować niektórych producentów. Może to zostać potraktowane jako przejaw niedozwolonej pomocy publicznej dla podmiotów korzystających na takiej zmianie i w skrajnym przypadku skutkować wszczęciem wobec Polski postępowania przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości zgodnie z art. 88 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską.

•  Jaka zatem - pana zdaniem - powinna być struktura akcyzy na papierosy?

- Podobnie jak zdecydowana większość działających w Polsce producentów papierosów opowiadamy się za kompromisowym rozwiązaniem ze stawką procentową w wysokości 35 proc. Zwracam uwagę, że obecnie stawka ta wynosi 37,92 proc., a w styczniu 2009 r. przy utrzymaniu obecnego modelu akcyzy znacząco by jeszcze wzrosła.

•  Obecny projekt ustawy nie zawiera regulacji dotyczących ograniczenia tworzenia nadmiernych zapasów wyrobów tytoniowych. Jak pan ocenia to rozwiązanie?

- Powody takiej decyzji Ministerstwa Finansów są dla mnie całkowicie niezrozumiałe. Rozwiązania w tym zakresie znajdujące się w poprzednim projekcie ustawy akcyzowej popierała cała branża. Mamy nadzieję, że resort finansów do nich powróci. Mogą one bowiem zapewnić wyższe wpływy budżetowe i większą przewidywalność rynku dla producentów.

•  JERZY KOWAL

wiceprezes Zarządu Altadis Polska S.A.; firmy tytoniowej zajmującej się produkcją papierosów oraz dystrybucją cygar i cygaretek