ROZMOWA

• Zgodnie ze znowelizowanymi od 1 stycznia 2009 r. przepisami Ordynacji podatkowej wykonaniu zasadniczo podlegają dopiero ostateczne decyzje podatkowe. Czy taka decyzja zawsze podlega natychmiastowemu wykonaniu?

- Natychmiastowa wykonalność decyzji ostatecznych nie ma charakteru bezwzględnego. Nawet taka decyzja nie będzie wykonywana, jeżeli podatnik wniesie na nią skargę do sądu administracyjnego i będą spełnione przesłanki warunkujące wstrzymanie wykonania takiej decyzji.

• Jakie to mogą być przesłanki?

- Przede wszystkim przyjęcie przez organ dobrowolnego zabezpieczenia spornych należności, zaproponowanego przez podatnika w jednej z dopuszczalnych form, np. gwarancji bankowej bądź depozytu wpłaconego na rachunek organu. Kolejną przesłanką jest ustanowienie na majątku podatnika hipoteki przymusowej lub zastawu skarbowego. Gdy wystąpi jedna z tych okoliczności, wykonanie zaskarżonej do sądu decyzji ostatecznej ulega wstrzymaniu do czasu uprawomocnienia się orzeczenia sądowego.

• Jak wygląda procedura wstrzymania wykonania ostatecznej decyzji?

- O wstrzymaniu wykonania takiej decyzji orzeka w postanowieniu organ podatkowy I instancji. Autorzy tego rozwiązania uzasadniali je tak, że ewentualne wstrzymanie wykonania jest kwestią formalną, niezwiązaną bezpośrednio z merytorycznym rozpatrzeniem sprawy przez organ odwoławczy. Ponadto to organ I instancji jest właściwy do przyjęcia dobrowolnego zabezpieczenia oraz ustanowienia przymusowego zabezpieczenia zobowiązania podatkowego. Dlatego to właśnie ten organ, a nie organ odwoławczy powinien orzekać o wstrzymaniu wykonania decyzji ostatecznej. W praktyce wprowadzony przepis może jednak powodować pewne komplikacje.

• Kiedy mogą pojawić się trudności ze stosowaniem nowych przepisów?

- Problemy mogą dotyczyć przypadków, gdy warunkiem wstrzymania wykonania decyzji ostatecznej jest istnienie zabezpieczenia w formie hipoteki przymusowej lub zastawu skarbowego. Wtedy organ orzeka o wstrzymaniu wykonania wyłącznie z urzędu. Do wydania postanowienia w tej sprawie nie jest zatem potrzebny wniosek podatnika. Wystarczy istnienie odpowiedniego zabezpieczenia i wniesienie skargi do sądu. Tymczasem skargę wnosi się za pośrednictwem organu odwoławczego. Organ I instancji może dowiedzieć się o wniesieniu skargi z pewnym opóźnieniem, co spowoduje też poślizg czasowy w wydaniu postanowienia o wstrzymaniu wykonania zaskarżonej decyzji. Jest to o tyle istotne, że do czasu wydania i doręczenia postanowienia sporne należności mogą zostać wykonane przymusowo w trybie egzekucji administracyjnej, zaś podatnikom nie zagwarantowano realnych możliwości reagowania w razie opieszałości organu przy wydawaniu wspomnianego postanowienia. W praktyce możemy mieć zatem do czynienia z sytuacją faktycznego wykonania zaskarżonej decyzji mimo istnienia ustawowych przesłanek do wstrzymania jej wykonania.

• Czy konieczna jest kolejna zmiana przepisów?

- W celu uniknięcia takich sytuacji należałoby zmienić przepisy w ten sposób, aby wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji następowało w analizowanym przypadku z mocy samego prawa, z chwilą wpływu skargi do organu odwoławczego.

Innym problemem jest ryzyko przymusowego wykonania kwestionowanej decyzji jeszcze przed wniesieniem skargi. Przepisy uzależniają bowiem wstrzymanie wykonania decyzji ostatecznej od wniesienia skargi, a na to podatnik ma 30 dni od doręczenia mu takiej decyzji. Dlatego ustawodawca powinien wyraźnie zakazać podejmowania egzekucji należności podatkowych wynikających z decyzji ostatecznej również w okresie od dnia jej doręczenia do dnia wniesienia skargi.

• Jak wygląda orzekanie wstrzymania wykonalności, gdy w I instancji decyzję wydaje organ kontroli skarbowej, a nie organ podatkowy?

- Przepisy nie rozstrzygają jednoznacznie, który z tych organów powinien orzekać o wstrzymaniu wykonania decyzji ostatecznej. Nie wiadomo, czy powinno to należeć do naczelnika urzędu skarbowego jako organu podatkowego I instancji w rozumieniu Ordynacji podatkowej, czy do dyrektora urzędu kontroli skarbowej jako organu, który orzekał w I instancji. W skrajnych przypadkach może to prowadzić do sporów kompetencyjnych, w których żaden z organów nie będzie uznawał się za właściwy do wydania postanowienia w przedmiocie wstrzymania wykonania.